Surogatka uratowała dziecko przed aborcją. Sąd przyznał opiekę niedoszłym zabójcom

Sąd Najwyższy stanu Teksas zezwolił biologicznym rodzicom małego Gabriela, który przyszedł na świat wskutek procedury surogacyjnej, na wywiezienie go poza granice stanu, wbrew woli matki zastępczej. Jeszcze przed przyjściem na świat, rodzice zdecydowali się na tzw. aborcję. Od śmierci uratowała chłopca surogatka, która uciekła do Teksasu, a następnie zapewniła dziecku niezbędną opiekę medyczną.
Zmagająca się z niepłodnością para z Kalifornii, Nausheen Gilkar i Omar Ahmed, zdecydowała się na skorzystanie z usług surogatki. W trakcie badań prenatalnych u chłopczyka wykryto jednak zespół hipoplazji lewej komory serca (HLHS) – poważną, ale uleczalną wrodzoną wadę serca. Małżeństwo podjęło decyzję o uśmierceniu dziecka.
Na to nie zgodziła się surogatka, McKenna West, która potajemnie opuściła stan i przeniosła się do Teksasu, gdzie aborcja jest niemal całkowicie zakazana, z wyjątkiem przypadków zagrożenia życia matki. Chłopczyk nazwany przez West Gabriel, a przez rodziców Rumi, przyszedł na świat 12 sierpnia i od razu został przeniesiony na oddział intensywnej terapii noworodkowej (NICU) w celu ustabilizowania stanu zdrowia przed operacją serca.
Dziecko zostało odebrane West, a opieka nad nim została z urzędu przyznana biologicznym rodzicom. Sprawa trafiła do sądu. Wymiar sprawiedliwości orzekł jednak, że dziecko musi pozostać w Teksasie do czasu przeprowadzenia odpowiednich zabiegów, oraz częściowo na skutek wątpliwości, czy rodzice, którzy chcieli jego aborcji, zapewnią mu należytą opiekę.
Strona reprezentująca małżeństwo wniosła o zmianę postanowienia, domagając się przeniesienia dziecka z powrotem do Kalifornii. Sąd najwyższy Teksasu zgodził się częściowo uchylić pierwotną decyzję, uznając, że pobyt na miejscu „nie jest już zalecany z medycznego punktu widzenia, ani konieczny dla ochrony zdrowia, bezpieczeństwa i dobra dziecka”. Sąd zaciągnął opinii lekarza prowadzącego Gabriela, który zarekomendował przeprowadzenie dalszych operacji w szpitalu w Los Angeles, gdzie ma większe szanse na dojście do zdrowia.
Adwokaci West nie komentują publicznie nowego orzeczenia. Zwrócili się za to do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z prośbą o interwencję. Pełnomocnicy surogatki wyrazili wątpliwość wobec możliwości spełnienia prawnych wymogów opieki nad Gabrielem, biorąc pod uwagę fakt, że początkowo rodzice dziecka chcieli je pozbawić życia w procederze aborcji.
Spór pomiędzy West a dawcami materiału biologicznego ukazuje mroczną rzeczywistość tzw. macierzyństwa zastępczego, który przekształca naturalny porządek prokreacyjny w biznes, nadając relacjom międzyludzkim charakter transakcyjny, a strony umowy sprowadzając do poziomu towaru biologicznego. Dziecko w optyce surogacyjnej stanowi jedynie „produkt”, którego można się pozbyć w przypadku wykrycia „wad fabrycznych” w postaci np. niespodziewanej choroby. Usługi surogacyjne w wielu krajach pozostają nielegalne, lub działają w nieuregulowanym środowisku, powodując, że branży brakuje wielu podstawowych zabezpieczeń stosowanych np. w procedurze adopcyjnej.
Źródło: lifesitenews.com
PR





