Szef MSZ Iranu: Jesteśmy gotowi na negocjacje z USA

mid-epa12630231_2.jpg
fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi powiedział w czwartek, że Teheran „jest gotowy na negocjacje z USA”. Podczas konferencji prasowej w stolicy Libanu, Bejrucie, podkreślił zarazem, że Iran „jest też gotowy na wojnę, jeśli takie są zamiary Waszyngtonu”.

Aragczi zastrzegł, że ewentualne negocjacje powinny toczyć się „w duchu wzajemnego szacunku i uznania interesów obu stron”. - Jesteśmy gotowi na każdą decyzję. Nie pragniemy wojny, ale jesteśmy na nią gotowi – podkreślił szef MSZ Iranu w pierwszym dniu wizyty w Libanie, której celem jest, jak poinformował, omówienie „wyzwań i zagrożeń” dla bezpieczeństwa regionu ze strony Izraela, a także rozszerzenie stosunków dwustronnych.

Irańskie władze są uważane za głównego sponsora działającego na południu Libanu terrorystycznego ugrupowania Hezbollah, które atakuje cele w Izraelu. W piątek libańskie media poinformowały, że izraelskie wojsko rozmieszcza elitarne jednostki na granicy z Libanem. Ma to świadczyć o przygotowywaniu ewentualnej operacji przeciw Hezbollahowi.

Zróbmy to razem!

Od blisko dwóch tygodni przez Iran przetacza się fala protestów, w których według irańskiej opozycji miało zginąć co najmniej 35 osób. Publiczne wystąpienia przeciw pogarszającej się sytuacji ekonomicznej, w tym rosnącej inflacji, zaczęły się 28 grudnia. Zainicjowali je właściciele sklepów w proteście przeciw załamaniu kursu irańskiego riala.

W ostatnich dniach prezydent Masud Pezeszkian zapowiedział dialog z liderami protestów i przyznał, że przyczyną kryzysu są zaniedbania władz. Wezwał też siły bezpieczeństwa do powstrzymania się od ataków na uczestników protestów.

2 stycznia prezydent USA Donald Trump powiedział, że w razie potrzeby jego kraj wesprze protestujących. Na słowa te zareagowali wysocy rangą przedstawiciele irańskich władz, z duchowym przywódcą kraju ajatollahem Alim Chameneim na czele, który podkreślił, że Iran „nie ustąpi wrogowi”.

Źródło: PAP

Donald-Trump-i-Lindsey-Graham.jpg
Prezydent USA Donald Trump i senator Lindsey Graham, fot. The White House from Washington, DC, Public domain, via Wikimedia Commons

Kto nakłonił Trumpa do pojmania Nicolása Maduro?

Konserwatywny „jastrząb”, czyli senator Lindsey Graham z Karoliny Południowej, miał przekonać prezydenta USA Donalda Trumpa do podjęcia agresywnych działań w sprawie reżimu w Wenezueli – donosi jego partyjny kolega senator Rand Paul z Kentucky, a informację o tym przekazał portal The Hill. Wydaje się, że „jastrzębia” polityka zagraniczna USA może objąć kolejne kraje, takie jak Kubę czy Iran.Zdanie...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: