Szef Pentagonu: Polska to modelowy sojusznik. Kwestia granic Ukrainy? Wszystko jest możliwe

W piątek odbyło się spotkanie sekretarza obrony USA Pete'a Hegsetha z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Po spotkaniu obaj przemawiali na konferencji prasowej. Hegseth zapewnił, że Polska jest modelowym sojusznikiem USA. Wskazywał, że Polska dużo inwestuje w obronność.
Hegseth podkreślił, że więzi USA z Polską są niezachwiane. "Postrzegamy Polskę jako modelowego sojusznika na kontynencie europejskim, który chce inwestować nie tylko w swoją obronność, ale również we wspólną obronność i obronę również całego kontynentu" - powiedział.
"Nasze relacje są silne i umacniają się każdego dnia. Polska jest strategicznym, frontowym partnerem na wschodniej flance NATO. Polska jest sprawdzonym sojusznikiem Sojuszu, jest modelowym sojusznikiem - nie tylko w słowach (...), ale w czynach" - zaznaczył Hegseth. Ocenił, że Polska daje przykład, jeśli chodzi o wydatki zbrojeniowe. Podkreślił potrzebę istnienia "hard power". "Dyplomacja jest ważna, rozmowy są ważne, negocjacje są istotne, ale koniec końców, czołgi, kule, helikoptery i ten +hard power+ jest najistotniejszy, a Polska to rozumie świetnie, i my również" - zauważył.
"Nasza więź jest niezrównana. Mamy bardzo podobny etos wojownika" - mówił sekretarz USA.
"Nie ma prawdziwszego przyjaciela i trudniejszego przeciwnika niż polski żołnierz. Byliśmy razem w Iraku, Afganistanie i wszędzie widzieliśmy to; również gdy w II wojnie światowej Amerykanie i Polacy stali ramię w ramię, walcząc" - dodał.
Hegseth dziękował jednocześnie za silne partnerstwo. "Że jesteście takim znakomitym partnerem. Czasami kiedy patrzymy na naszych przyjaciół przy stole z różnych krajów, wiemy że na Polskę zawsze można liczyć i że wy będziecie zawsze wcielać w czyn swoje słowa" -powiedział sekretarza obrony USA.
Szef Pentagonu mówił też o przyszłości Ukrainy. Jako "bardzo mało realistyczne" ocenił przywrócenie granic Ukrainy sprzed 2014 roku, obecność amerykańskich żołnierzy w Ukrainie i członkostwo Ukrainy w NATO. Hegseth zaznaczył jednak, że jego zadaniem jest "wprowadzenie pewnej dawki realizmu" do negocjacji. Zastrzegł, że nigdy nie ograniczył "tego, co prezydent Stanów Zjednoczonych byłby gotowy do wynegocjowania z suwerennymi przywódcami Rosji oraz Ukrainy".
Na pytanie, czy istnieje możliwość zachowania granic Ukrainy sprzed pełnoskalowej inwazji Rosji, odparł: "Myślę, że wszystko jest możliwe". "Jak będą wyglądały te granice - zobaczymy. Część tych rozmów będzie toczyła się z udziałem naszego prezydenta, Zełenskiego, Putina, i prawdopodobnie Europa również będzie w tę dyskusję zaangażowana" .
Zaznaczył, że wysłanie na Ukrainę amerykańskich żołnierzy jest mało prawdopodobne.
Źródła: PAP
Pach






