„Szkoda czasu” – co młodzież sądzi o „edukacji zdrowotnej”?

edukacja-zdrowotna-dziecko-smutek.jpg

Opór polskiego społeczeństwa wobec przewrotnej demoralizacji pod pseudonaukowym pozorem tzw. „edukacji zdrowotnej” dociera najwyraźniej nawet do lewicowych mediów. Jedno z nich przytacza wypowiedzi uczniów, którzy bynajmniej nie przyjęli z entuzjazmem „edukacyjnej” propozycji minister Barbary Nowackiej.

„Gazeta Wyborcza” dotarła do młodzieży szkolnej w Ząbkowicach Śląskich, 14-tysięcznym mieście na Dolnym Śląsku. Nastroje wokół wprowadzenia „edukacji zdrowotnej” nie okazały się entuzjastyczne.

Rozmówcy dziennika zwracali uwagę m.in. na niską wartość poznawczą przedmiotu, choć nie wszyscy dostrzegają w nim zagrożenie. - Nie będę chodzić, bo troszkę mi tego czasu szkoda. No, ale jak ktoś chce i ma potrzebę, to nie ma w tym przedmiocie absolutnie nic złego – uznała Gabrysia, uczennica II klasy o profilu biologiczno-chemicznym z Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Jagiełły.

Zróbmy to razem!

Uczniowie nie uznali nowego przedmiotu za dość cenny, by poświęcać na niego czas, szczególnie, gdy znajduje się na ostatniej godzinie. Wielu z nich podjęła samodzielnie (w przypadku pełnoletniości) albo w porozumieniu z rodzicami decyzję o wypisaniu się z „edukacji zdrowotnej” i szybszym powrocie do domu.

- Z mojej perspektywy to kwestia indywidualna, raczej przedmiot dla osób, które mają więcej czasu i faktycznie chcą czerpać tę wiedzę. Ja wolę szybciej wrócić do domu – mówi Filip.

- Przedmiot wnosi uczniom podobne treści (co wychowanie do życia w rodzinie) – twierdzi Amelia z klasy maturalnej. - Z naszej perspektywy to nic nie zmienia. Zmienili nazwę, lekko zmienili formułę i są kontrowersje, a można było tego uniknąć – dodaje.

Inna uczennica, Kasia, zwraca uwagę, że nowy przedmiot „wchodzi zamiast wychowania do życia w rodzinie, z którego i tak wiele uczniów było wypisanych”, co wydaje się dobrym trendem, wskazującym na to, że wiele osób nie uważa systemowej szkoły za odpowiednie miejsce do przekazywania tego typu treści.

Zwróćmy jednak uwagę, że w cytowanych wypowiedziach praktycznie nie pojawia się element świadomości zagrożeń, jakie płyną z tzw. „edukacji zdrowotnej” oraz zawartej w niej propagandy ideologii LGBT. Ponadto prawdziwym sprawdzianem sprzeciwu będzie dopiero sumaryczna liczba dzieci, które zostały wypisane z tego niemoralnego przedmiotu.

Źródło: dorzeczy.pl

FO

34235375467u65u856.jpg

Niekompetencja, chaos, zagrożenia: to obraz edukacji zdrowotnej. Ważna debata w Kanale Zero

Edukacja zdrowotna jest przedmiotem nie tylko groźnym, ale również - niepoważnym. Została wprowadzona z naruszeniem prawa, będzie chaotyczna i pełna niekompetencji. Mówili o tym goście Kanału Zero.We wtorek w Kanale Zero odbyła się debata dotycząca edukacji zdrowotnej. Wzięli w niej udział między innymi Agnieszka Pawlik-Regulska ze Stowarzyszenia Nauczyciele dla Wolności i dr Szymon Grzelak, preze...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: