"Tęczowy" atak na Kapitol w Kentucky. Aktywiści LGBT żądali deprawacji i chirurgicznego okaleczania dzieci

Przedstawiciele ruchu LGBT wtargnęli do Kapitolu Stanowego w stanie Kentucky. Chciały one przerwać obrady lokalnego parlamentu, który ich zdaniem chciał „ograniczyć prawa osób LGBT”. Na czym miało polegać owe „ograniczenie praw”? Na wprowadzeniu zakazu tzw. zmiany płci i tzw. zmian hormonalnych poniżej 18. roku życia oraz zakazie nauczania dzieci o tzw. tożsamości płciowej i orientacji seksualnej oraz uniemożliwieniu tzw. uczniom trans korzystania z łazienki, która „nie odpowiada ich płci biologicznej”.
O protestach tzw. osób LGBT w Kentucky informuje serwis PolsatNews.pl. Z ustaleń portalu wynika, że grupy zajmujące się prawami LGBTQ oceniły ustawę broniącą dzieci przed ideologią gender/LGBT jako „najbardziej ekstremalną" ustawą anty-LGBTQ w Stanach Zjednoczonych”. Organizacje chwaliły decyzję gubernatora, który początkowo zawetował tę decyzję lokalnego parlamentu. Politycy nie dali jednak za wygraną i zebrali wymaganą większość do odrzucenia weta gubernatora.
https://twitter.com/JackPosobiec/status/1641265290666299395
„Weto odrzucono i ustawę ostatecznie przyjęto. Zanim do tego doszło, przed gmachem Kapitolu Stanowego w Kentucky zgromadziło się kilkuset osób. Część z nich wdarła się do budynku i kiedy politycy obradowali nad ustawą. (…) Początkowo ochrona i policja stanowa chciały pokojowo wyprowadzić protestujących. Kiedy stało się to niemożliwe, obezwładnili część demonstrantów, by usunąć ich z budynku”, czytamy na PolsatNews.pl.
https://twitter.com/JackPosobiec/status/1641265555901493249
Ostatecznie policja zatrzymała 19 osób, które nie chciały się podporządkować wezwaniom funkcjonariuszy. W środę wieczorem służby wydały oświadczenie, w którym stwierdzono, że podstawą do zatrzymania było przestępstwo wtargnięcia.
Źródło: PolsatNews.pl
TK







