Ten film nie spodoba się części Niemców. Już niedługo dokumentalna historia rodziny Ulmów

ulm-e1686044226441.jpg

Wytwórnia Rafael Film wypuściła zwiastun filmu Historia jednej zbrodni. Opowiada on o rodzinie Ulmów, mieszkającej we wsi Markowa, która została rozstrzelana razem z dziećmi za ukrywanie Żydów. Zwiastun pokazuje, jak niektórzy współcześni Niemcy, w tym rodzina oficera niemieckiego odpowiadającego za tę zbrodnię, nie chcą przyjąć do wiadomości, co robił podczas wojny, twierdząc, iż dla swoich był miłym i życzliwym człowiekiem. Co istotne, po wojnie nie poniósł on żadnej odpowiedzialności...

Film jest wynikiem śledztwa dziennikarskiego przeprowadzonego przez reżysera Mariusza Pilisa, który odkrył, że sprawcy mordu na rodzicach i siedmiorgu dzieci nie tylko nie ponieśli żadnej odpowiedzialności, ale cieszyli się szacunkiem w powojennych Niemczech.

- Muszę powiedzieć, że długo dojrzewałem przez wszystkie lata, spotykając się z różnymi ludźmi i przecierałem nieraz oczy ze zdziwienia, widząc, że pamięć niemiecka jest tak daleka od naszej i mam wrażenie, że się z nami nie przecina. (…)W mojej ocenie, oni mają wypartą pamięć.(…) Zaskoczyła mnie na pewno niewiedza Niemców i to, że bardzo lekko podchodzą do tych spraw. My jako naród, jako Polska dla nich nie funkcjonujemy. Dla nich zbrodni drugiej wojny światowej nie ma i nie było. Stąd zapewne rodzą się opory przy różnego rodzaju dyskusjach, także tych, które dotyczą reparacji wojennych. Oni nie wiedzą nic i dlatego politykom jest łatwo wzbudzać emocje. Najłatwiej przecież jest budzić emocje wtedy, kiedy ludzie nie mają wiedzy – mówi reżyser.

Historia jednej zbrodni wchodzi do kin 9 czerwca.

Źródło: stefczyk.info / YouTube

FO

21875.jpg
Fot. Krzysztof Lokaj / FORUM

Kaźń rodziny Ulmów

Teofil Kielar, sołtys Markowej, wezwany przez Niemców na teren gospodarstwa Józefa i Wiktorii Ulmów, wpatrywał się z osłupieniem w stos martwych ciał.- Dlaczego zabiliście dzieci? – wykrztusił, zapominając na chwilę o własnym bezpieczeństwie. Porucznik Eilert Dieken z posterunku żandarmerii w Łańcucie zmierzył go szyderczym spojrzeniem. - Żeby wasza gromada nie miała z nimi kłopotu! – wyjaśnił z u...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: