"Towar czysty, bez domieszek". Lekarze w Polsce wystawiają miesięcznie prawie 25 tys. recept na "medyczną marihuanę"

Marihuana-scaled-e1697531811513.jpg
fot. Eastcoastshine, CC BY-SA 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0>, via Wikimedia Commons

„Niespełna 200 preskrypcji na medyczną marihuanę wystawiono w pierwszym miesiącu istnienia elektronicznych recept. Obecnie ich liczba zbliża się już do 25 tys. miesięcznie”, informuje we wtorek „Dziennik Gazeta Prawna”.

„DGP” przytacza dane Centrum e-Zdrowia, z których wynika, że w styczniu 2020 roku wystawiono 200 elektronicznych recept na medyczną marihuanę. We wrześniu 2022 roku było ich już 9,5 tys., a we wrześniu 2023 roku – niemal 25 tys.

„Zdaniem naszych rozmówców za wzrostem popytu stoi upowszechnienie receptomatów, a nie tylko realne potrzeby medyczne. O popycie na marihuanę przez internet może także świadczyć rosnąca liczba stron, na których można kupić tylko zieloną receptę. O tym, że nie chodzi jedynie o medycynę, świadczą wpisy osób korzystających z tej oferty: towar czysty, bez domieszek; to samo, co u dealera, ale hodowane w lepszych warunkach; nie to, co lata na osiedlu”, czytamy.

„Ilu jest pacjentów, dla których taki preparat byłby pomocny, nie wiadomo, bo wskazania do korzystania z medycznej marihuany są bardzo szerokie. Gdy zaczęto rozmowy o legalizacji preparatu w 2016 r., dotyczyły one pacjentów z padaczką lekooporną, chorobami onkologicznymi czy stwardnieniem zanikowym bocznym. Obecnie – jak wynika m.in. z naszych prowokacji dziennikarskich – można ją otrzymać na migrenę, bóle miesiączkowe czy bezsenność, i to bez faktycznej konsultacji lekarskiej. Wystarczy zapłacić: średnio 140 zł. Wraz z receptą dostaje się zaświadczenie, że jest się w trakcie terapii. Jak radzą użytkownicy takich stron, dokument warto mieć przy sobie na wypadek kontaktu z policją”, pisze „DGP”.

Na koniec gazeta informuje, w jaki sposób udało się jej dziennikarzom dostać receptę na medyczną marihuanę. Wystarczyło na odpowiedniej stronie podać dane osobowe, teleadresowe, przeklikać ankietę i uiścić opłatę. „Preskrypcja dotyczyła 15 g suszu o zawartości THC 18 proc. A wszystko bez kontaktu z lekarzem, który już później przekonywał nas, że nie widział potrzeby rozmowy”, alarmuje dziennik.

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”

narkotyki-promocja.jpg
Oprac. GS/PCh24.pl

Promocja narkotyków – promocja zniewolenia

Narkotyki przyczyniają się do zguby, chorób, cierpień i uzależnienia rzesz ludzi, zwłaszcza młodzieży. Mimo to coraz częściej napotykamy na próby usprawiedliwiania silnie uzależniających substancji. Ideologowie – także polscy – widzą w psychodelikach panaceum na problemy psychiczne. A także wymóg wolności.Dyskusja na temat marihuany gości w polskiej debacie publicznej od lat. W kontekście tego spe...Czytaj dalej

fentanylowy-zombi.jpg
Oprac. GS/PCh24.pl

Apokalipsa opioidowych zombie trafi do Europy?

Fentanyl to niezwykle silny, „syntetyczny” narkotyk. Corocznie w Stanach Zjednoczonych z powodu jego przedawkowania giną dziesiątki tysięcy osób. Amerykański Sekretarz Stanu Antony Blinken zwrócił uwagę, że wkrótce problem może przenieść się także do Europy. Sęk w tym, że w ogóle nie jesteśmy nań przygotowani.Fentanyl to potężny lek opioidowy stosowany głównie do złagodzenia silnego bólu, zwłaszcz...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: