Trwa pogrzeb ofiar zbrodni wołyńskiej. To kolejni z tysięcy pomordowanych w dwóch wsiach

pogrzeb.jpg
fot. prtscr/youtube/ IPNtvPL

Trwają uroczystości pogrzebowe ofiar morderstw ukraińskich nacjonalistów ze wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka. W ceremonii biorą udział duchowni, przedstawiciele polskich władz oraz rodziny pomordowanych. 

W niedzielę 30 sierpnia przed godziną 12 rozpoczął się pogrzeb 55 Polaków, zabitych przez ukraińskich szowinistów w czasie Zbrodni wołyńskiej. 

Za zmarłych odprawiona została Msza święta na kamiennym ołtarzu na cmentarzu ofiar ludobójców w Ostrówkach. Następnie ich szczątki spoczęły w zbiorowej mogile. 

Zróbmy to razem!

W homilii wygłoszonej podczas Mszy świętej kapłan przypominał wstrząsające fakty o zbrodni wołyńskiej oraz podkreślał, że współcześni Ukraińcy nie mogą gloryfikować sprawców ludobójstwa na Polakach, ani umniejszać jego skali. Jednocześnie przypomniał, że winą za te wydarzenia nie wolno obarczać dzisiejszych obywateli Ukrainy, o ile nie czczą oni sprawców mordu. W modlitwie powszechnej modlono się m.in za tych, którzy przez lata zabiegali o godny pochówek ofiar Rzezi wołyńskiej. 

W ceremonii udział wzięli m.in. wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska i zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski. Na miejscu był też lider Rozwoju Plus, były premier Mateusz Morawiecki oraz przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych i szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą Paweł Kowal. 

Stronę ukraińską reprezentował m.in. wiceminister kultury Iwan Werbycki.

Według IPN morderstwo mieszkańców Ostrówek i Woli Ostrowieckiej należało do najbardziej krwawych epizodów ludobójstwa. 

„O świcie kureń (ukraiński pododdział) UPA Iwana Kłymczaka „Łysego” oraz sotnia Iwana Zareczniuka „Worona”, wsparci przez ukraińskich mieszkańców okolicznych wsi, otoczyli obie polskie wsie szczelnym kordonem. Mieszkańców podstępnie zgromadzono na placach szkolnych pod pretekstem zebrania. W Ostrówkach mężczyzn zapędzono do szkoły i zabudowań, gdzie grupami po dziesięciu mordowano uderzeniami siekier, drewnianymi maczugami i strzałami w tył głowy. Kobiety z dziećmi i starców zamknięto w kościele. W Woli Ostrowieckiej podobny los spotkał mieszkańców – mężczyzn zabijano za stodołą Strażyca, a później podpalono budynek ze zgromadzonymi kobietami i dziećmi, wrzucając granaty przez okna”, przypomniał Instytut Pamięci Narodowej.  

„W ciągu zaledwie kilku godzin Ukraińcy wymordowali w obu wsiach ok. 1050 osób – w tym setki dzieci i kobiet. Ocalałych uratowało niespodziewane pojawienie się niemieckiego patrolu, który wywołał panikę wśród napastników. Po rzezi wsie splądrowano i spalono, a ciała pomordowanych wrzucano do masowych dołów, studni i rowów. Dziś na miejscu dawnych polskich osad rozciągają się pola i łąki”, czytamy w informacji prasowej IPN-u.

źródła: PAP/oprac. FA, ipn.gov.pl 

 

FA 

 


Przed 12 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: