Trwają ataki Izraela w Strefie Gazy. Ludzie wciąż giną

Władze trzech krajów Bliskiego Wschodu potępiły śmiercionośne ataki, jakie wciąż wojsko Izraela przeprowadza w Strefie Gazy. Choć rozejm obowiązuje formalnie, cywile wciąż cierpią i nie mogą czuć się bezpieczni.
Turcja, Egipt i Katar potępiły w czwartek ostatnie, śmiertelne ataki Izraela na Strefę Gazy. Trzy państwa, które są mediatorami w rozmowach mających doprowadzić do pokoju w tym regionie, ostrzegły, że izraelskie uderzenia podważają ten proces i wezwały władze w Jerozolimie do przestrzegania rozejmu.
Państwa mediatorzy podkreślają, że nasilenie izraelskich ataków „podważa regionalne i międzynarodowe wysiłki w krytycznym momencie”, w którym trwają intensywne prace nad wdrożeniem dalszej części planu pokojowego dla Strefy Gazy - napisano w oświadczeniu trzech krajów opublikowanym przez MSZ Kataru.
W Strefie Gazy od 10 października 2025 r. trwa zawarty pod patronatem USA kruchy rozejm po intensywnej wojnie Izraela przeciwko palestyńskiemu Hamasowi. Pod koniec lipca prezydent Donald Trump ogłosił, że osiągnięto przełom w negocjacjach dotyczących kolejnej fazy planu pokojowego. Porozumienie zakładało m.in. złożenie broni przez Hamas i stopniowe wycofanie się Izraelczyków z wciąż zajmowanych terytoriów Strefy Gazy.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu ogłosił następnie, że nie akceptuje tej propozycji, a wojska jego kraju wycofają się dopiero wówczas, gdy Hamas złoży broń. Uznawana przez Zachód za organizację terrorystyczną grupa deklaruje z kolei, że rozbroi się, gdy Izrael wywiąże się ze swoich zobowiązań, czyli wstrzyma ataki i rozpocznie wycofywanie się ze Strefy Gazy.
Turcja, Egipt i Katar już wcześniej potępiły Izrael za to, że odrzucił najnowszą ofertę porozumienia. USA oraz kierowana przez to państwo Rada Pokoju prowadzi działania dyplomatyczne na rzecz przełamania impasu. Na początku tygodnia z przywódcami Izraela i Hamasu spotkał się wysłannik Trumpa i jego zięć, Jared Kushner. Według mediów rozmowy nie przyniosły jednak przełomu.
Izrael kontynuuje ataki na Strefę Gazy. Tylko w środę zginęło w nich co najmniej 10 osób - przekazało lokalne ministerstwo zdrowia. Według resortu od zawarcia rozejmu w izraelskich uderzeniach zginęło 1283 Palestyńczyków.
Wojsko izraelskie utrzymuje, że ataki wymierzone są wyłącznie w bojowników zagrażających izraelskim siłom, uczestników ataku Hamasu z 7 października 2023 r. oraz osoby łamiące warunki zawieszenia broni. Władze palestyńskie i media informują, że w tych uderzeniach giną również cywile, w tym kobiety i dzieci. Od początku rozejmu zginęło także pięciu izraelskich żołnierzy.
7 października 2023 r. Hamas najechał północ Izraela, zabijając ponad 1200 osób i porywając 251. W rozpoczętej po ataku izraelskiej ofensywie zginęło ponad 73,4 tys. Palestyńczyków. Strefa Gazy jest niemal całkowicie zniszczona, panuje w niej kryzys humanitarny na wielką skalę. Wojska izraelskie nadal kontrolują ok. 65 proc. tego terytorium.
(PAP)/oprac. FA






