TVN posunął się za daleko. Komisja Etyki Reklamy interweniowała w sprawie „miłego mordowania”

Reklama jednego z programów TVN doczekała się postępowania przed Komisją Etyki Reklamy. Organ interweniował po skardze zaniepokojonego przesłaniem reklamy widza.
Klip promocyjny serii „The Traitors. Zdrajcy" obrazuje scenę „przyrzeczenia zdrady”. To element konwencji programu, zgodnie z którą uczestnicy dzielą się na „lojalnych” oraz „zdrajców”, a ci drudzy zobowiązują się „manipulować, kłamać i mordować lojalnych”.
Zaniepokojony taką treścią materiału widz złożył skargę w jej sprawie do Komisji Etyki Reklamy. Gremium zdecydowało się poprowadzić postępowanie w sprawie materiału.
W odpowiedzi na zarzuty stacja stwierdziła, że padające w reklamie określenia należy rozumieć wyłącznie w sensie metaforycznym - odnoszącym się do zasad rozgrywki prowadzonej przez uczestników programu. Według przedstawicieli TVN-u przeciętny odbiorca może z łatwością odczytać takie znaczenie reklamy i nie odbiorze padających w niej pojęć w sposób dosłowny.
Komisja okazała się być odmiennego zdania. Zgodnie z jej oceną reklama TVN-u mogła negatywnie wpłynąć na widzów, szczególnie na dzieci i młodzież oraz naruszyła zasadę odpowiedzialności społecznej.
Jak podkreśliło gremium, reklama jest osobnym tworem medialnym, trafiającym również do odbiorców, którym zgoła obce są zasady programu "The Traitors". Pojęcia „manipulacji”, „kłamstwa”, czy „morderstwa” intuicyjnie odbierać będą oni zgodnie z ich dosłownym znaczeniem, a nie z obcymi im zasadami rozgrywki.
Szczególne zastrzeżenia orzekających wzbudziło sformułowanie „miłego mordowania”, które ich zdaniem może budować społeczną akceptację dla agresji.
Według komisji na podobne ryzyko szczególnie narażone są dzieci i młodzież. Materiał TVN-u może zachęcać je do niemoralnego zachowania i w konsekwencji zagrażać prawidłowemu rozwojowi postaw społecznych, stwierdziło eksperckie grono.
Komisja Etyki Reklamy nie jest organem obdarzonym mocą prawną. Orzeczenie ma więc charakter opinii i nie obliguje stacji pod groźbą jakichkolwiek sankcji do rezygnacji z emisji materiału.
źródła: wirtualnemedia.pl, rozrywka.wprost.pl
FA






