USA: Konanie w nieludzkich męczarniach. Kolejny stan zezwala na podawanie trucizny osobom nieuleczalnie chorym

eutanazja-rawpixel-pixa.jpg
Fot. Rawpixel/Pixabay

Jeśli zostało ci mniej niż pół roku życia, możesz przyjąć truciznę i skonać w nieludzkich męczarniach – takie „lekarstwo” wprowadza kolejny już amerykański stan. 20 maja gubernator Delaware Matt Meyer z Partii Demokratycznej podpisał ustawę legalizującą tzw. wspomagane samobójstwo.

Trucizna ma być dostępna dla osób, którym zostało mniej niż pół roku życia. Będą oni mogli „poprosić i samodzielnie przyjąć” specyfik, który zakończy ich życie w okrutny sposób. Konieczna będzie jedynie zgoda dwóch pracowników służby zdrowia – niekoniecznie lekarzy, bo mogą to być również np. zaawansowani pielęgniarze.

- Dzisiejsze podpisanie ustawy dotyczy łagodzenia cierpienia i dawania rodzinom pocieszenia, że ich bliscy mogli odejść na własnych warunkach, bez zbędnego bólu i w otoczeniu najbliższych osób – ogłosił gubernator Meyer w dniu podpisania ustawy.

Zróbmy to razem!

Jednak tzw. wspomagane samobójstwo ma mało wspólnego ze „współczuciem” i „umieraniem z godnością”. W rzeczywistości bowiem po przyjęciu trucizny osoba kona w nieludzkich męczarniach.

- Ponieważ stosowane są środki paraliżujące, osoba może wyglądać na spokojną, w rzeczywistości dusząc się własnymi wydzielinami. Eksperymentalne leki do wspomaganego samobójstwa powodowały ‘palenie ust i gardła pacjentów, przez co niektórzy krzyczeli z bólu’. Ponadto, badanie w czasopiśmie medycznym „Anaesthesia” wykazało, że jedna trzecia pacjentów umierała nawet do 30 godzin po przyjęciu leków, a 4 proc. umierało przez siedem dni – mówi Bridget Sielicki z portalu Life Action.

Znowu Matt Vallière, dyrektor organizacji Patients Rights Action Fund (Fundusz na rzecz Praw Pacjentów) zauważył, że w czasie gdy kolejne amerykańskie stany sponsorują tzw. wspomagane samobójstwo z pieniędzy publicznych, jednocześnie nie zapewniają opieki paliatywnej osobom nieuleczalnie chorym. Oznacza to, że łatwiej jest im pozbyć się pacjentów poprzez otrucie ich niż zapewnić im godną opiekę w czasie cierpienia. - Nie nazywam tego autonomią, tylko eugeniką – powiedział Vallière.

Biskup William Koenig z diecezji Wilmington zwrócił uwagę na bardzo ważną różnicę. Otóż, chociaż nie jesteśmy zobowiązani do podejmowania nadzwyczajnych – czyli uciążliwych, kosztownych lub mało obiecujących – środków do przedłużania ludzkiego życia, to jest to coś zupełnie innego niż podawanie pacjentowi zabójczego preparatu.

- Nasza wiara katolicka uczy nas, że każde życie jest święte – od chwili poczęcia do naturalnej śmierci. Oznacza to, że istnieje ogromna między przypadkami, w których śmierć przychodzi naturalnie, a tymi w których podejmuje się działania mające na celu jej spowodowanie – powiedział hierarcha.

Delaware jest już 11. amerykańskim stanem gdzie haniebna procedura tzw. wspomaganego samobójstwa jest legalna. Tymczasem wprowadzenie jej nie powiodło się ostatnio w stanie Maryland.

 

Źródło: lifesitenews.com

AF

szpi.jpg
Fot. Pixabay/Iffany

Tak zwana eutanazja – wyraz miłosierdzia czy społeczny utylitaryzm?

Starsze i bezbronne osoby w degenerującej się sukcesywnie kulturze zachodniej są coraz mocniej postrzegane jako obciążenie finansowe i gospodarcze, a także problem dla służby zdrowia. Takie jest prawdziwe podłoże pomysłów o zapewnianiu im możliwości „godnej śmierci” czy też eutanazji, jak eufemistycznie nazywa się wspomagane i popełniane często pod zewnętrzną presją samobójstwo. Francuska psychiat...Czytaj dalej

hands-2906458_1280.jpg
pixabay.com

Człowiek pragnie żyć! Eutanazja to dramat ludzi opuszczonych

– W hospicjum nie słyszałem o eutanazji, a posługuję od trzydziestu sześciu lat – mówi ks. Marek Kujawski SAC, duszpasterz Hospicjum Królowej Apostołów, a wcześniej – od 1987 roku – duszpasterz szczecińskiego hospicjum oraz założyciel i budowniczy jedynego jak dotąd Domu Hospicyjnego na Pomorzu.    – Jak się opuści człowieka, to on chce eutanazji, ale jeśli się jest przy nim, opiekuje się nim, lec...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: