Warszawa: 9 stycznia wielki protest rolników przeciwko umowie z Mercosur

Rolnicy z całego kraju przyjadą do Warszawy w piątek, 9 stycznia, by protestować przeciwko udziałowi Polski w umowie handlowej z krajami grupy Mercosur.
Informację o organizowanym proteście przekazał w mediach społecznościowych poseł Konfederacji Witold Tumanowicz. - To porozumienie uderza w polskich rolników, bezpieczeństwo żywnościowe i zdrowy rozsądek. Otwiera rynek na tani import kosztem naszych gospodarstw i standardów - napisał polityk na Facebooku. - Rolnictwo to fundament państwa, a nie element do poświęcenia w imię ideologii i interesów wielkich korporacji. Dlatego (...) Warszawa mówi NIE tej umowie - dodał.
To już nie pierwszy raz, kiedy polscy rolnicy mówią stanowcze "nie" kontraktowi z krajami Ameryki Południowej. I tak choćby 30 grudnia 2025 r. manifestowali w co najmniej 120 miejscach w kraju. Niestety polski rząd zdaje się być głuchy na ich głos, a sam minister rolnictwa Stefan Krajewski stwierdził 7 stycznia, że rząd chciałby umowę zablokować, ale... nie ma "mniejszości blokującej" wśród państw UE.
Jak zauważyła europoseł Konfederacji Anna Bryłka, rząd Donalda Tuska nie korzysta z możliwości, by to szkodliwe dla polskiego rolnictwa porozumienie zablokować. - Polski rząd w niewystarczający sposób korzysta z narzędzi, których można użyć, żeby tę umowę zablokować. Uważam, że polski rząd powinien sięgnąć po instrument skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie niezgodności trybu ratyfikacji z traktatami. Polska jako kraj członkowski, polski sektor rolno-spożywczy straci najbardziej na umowie z krajami Mercosur. Zatem polski rząd powinien wykorzystać wszystkie możliwe narzędzia, żeby to zablokować - powiedziała 5 stycznia w Radiu Wnet.
Porozumienie handlowe UE-Mercosur stanowi zagrożenie dla polskich rolników i krajowej produkcji oraz dla bezpieczeństwa żywnościowego naszego kraju. Polska jest bowiem w stanie wyżywić się bez południowoamerykańskiej żywności, która wytwarzana jest z wykorzystaniem olbrzymiej ilości zabronionych w Europie pestycydów.
Ewentualne porozumienie z Mercosurem nie jest w polskim interesie również ze względów ekonomicznych. Co z tego bowiem, że żywność kupowana z Ameryki Południowej będzie tańsza, jeśli wyprze z naszego rynku produkcję krajową? Najważniejszym argumentem jest jednak to, że uzależnienie od obcej żywności zagraża nawet niepodległości Polski, a zatem posiadanie własnej produkcji żywności jest polską racją stanu.
Na porozumienie z krajami Ameryki Płd. z niecierpliwością czekają przede wszystkim Niemcy, które zyskają nowy rynek zbytu dla swoich produktów przemysłowych, w tym samochodów i maszyn.
Źródło: dorzeczy.pl, facebook.com, PCh24.pl, PAP
AF









