Warszawski „abortomat” pod lupą prokuratury. Jest zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa

Fundacja Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia zwróciła się do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego z prośbą o zbadanie legalności działania tzw. abortomatu, czyli automatu rozprowadzającego środki poronne w Warszawie. Inspektorat wysłał zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa – wynika z informacji przekazanych KAI.
„Abortomat” działa w lokalu AboTak przy ul. Wiejskiej 9 w Warszawie, w pobliżu Sejmu. Za inicjatywą stoją Aborcyjny Dream Team i Women Help Women. Według organizatorów po wcześniejszym kontakcie online osoba zainteresowana otrzymuje kod umożliwiający odebranie przygotowanej przesyłki z jednej ze skrytek. Inicjatorzy przedstawiają rozwiązanie jako sposób na skrócenie czasu oczekiwania na tabletki, które dotychczas były wysyłane pocztą.
Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia w piśmie do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, powołując się na informacje w mediach, zwrócił uwagę na brak dokumentów pozwalających ustalić odbiorcę płatności, ich charakter prawny oraz rzeczywisty przebieg dostaw. Brakuje też potwierdzenia istnienia albo braku wymaganych zezwoleń ani danych identyfikujących konkretne produkty. Dlatego Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia wnosi o zbadanie, czy funkcjonuje tu „stały mechanizm zaopatrywania odbiorców w produkty lecznicze” czy jedynie techniczny odbiór wcześniej nadanych, indywidualnych przesyłek.
To istotne rozróżnienie, bo zgodnie z art. 68 ust. 5 Prawa farmaceutycznego jeżeli organizatorzy powołują się na przywóz leków „na własne potrzeby lecznicze”, trzeba zbadać, czy rzeczywiście chodzi o przywóz dla konkretnej osoby, czy o tworzenie lokalnego zapasu przeznaczonego do późniejszej dystrybucji.
Fundacja domaga się więc pilnego sprawdzenia działalności automatu, ustalenia operatora urządzenia, dostawców, podmiotu przyjmującego zamówienia i płatności oraz osób odpowiedzialnych za zaopatrzenie skrytek, a także weryfikacji zezwoleń, statusu prawnego produktów i ich kategorii dostępności.
Jako główną możliwą podstawę karną wskazano art. 125 ust. 2 pkt 2 Prawa farmaceutycznego, dotyczący wykonywania działalności gospodarczej w zakresie obrotu produktami leczniczymi bez wymaganego zezwolenia.
Fundacja Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia 7 października poinformowała KAI, że otrzymała odpowiedź, że Główny Inspektorat Farmaceutyczny złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia czynu zabronionego:
„Główny Inspektor Farmaceutyczny zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa sprawuje nadzór nad wytwarzaniem, dystrybucją i obrotem produktami leczniczymi dopuszczonymi do obrotu na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, prowadzonym przez uprawnione podmioty. Jednak w związku z tym, że Główny Inspektor Farmaceutyczny powziął informację o opisanym przez Państwa zdarzeniu (procederze), w dniu 30.09.2026 r. organ złożył stosowne zawiadomienie o możliwości popełnienia czynu zabronionego do właściwej miejscowo prokuratury na podstawie zapisów kodeksu postępowania karnego” – napisano w odpowiedzi, którą udostępnił Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia.
Źródło: KAI







