We Lwowie powstała szkoła „Banderowiec”. Ma uczyć młodych, w sieci wrze

We Lwowie uruchomiono szkołę "wojskowo-patriotyczną" dla młodych pod nazwą... "Banderowiec". Jak komentuje Paweł Usiądek z Ruchu Narodowego, dzieje się to bez słowa sprzeciwu ze strony polskich władz.
Powstanie szkoły opisała w serwisie X Ukrainka Marta Hawryszko, historyk, która zajmuje się Holokaustem i antysemityzmem na Uniwersytecie Clarka (Clark University). Trudno posądzić ją o prawicowe poglądy. Hawryszko, która pochodzi z Lwowa, stwierdziła, że szkoła wygląda raczej na "fabrykę prania mózgu" zbudowaną wokół "kultu ofiary i śmierci". Jak stwierdziła krytycznie, jest "ironią, że sam Bandera nigdy nie żył zgodnie ze swoimi romantycznymi ideałami nacjonalistycznymi, bo spędził dużą część życia w komforcie w Niemczech".
Hawryszko wyjaśniła, że szkoła jest adresowana do osób w wieku 15-25 lat.
https://twitter.com/HavryshkoMarta/status/2030405613750976519
"Nienawiść do Polaków jest na Ukrainie elementem systemowym. Bandera w szkole, książkach, kulturze i na cokołach. Wszystko to dzieje się bez słowa sprzeciwu polskich władz. Hodujemy sobie przy granicy wrogów, którzy będą skażeni ideologią banderyzmu od najmłodszych lat" - skomentował na X Paweł Usiądek z Konfederacji, wiceprezes Ruchu Narodowego.
"Nazwa projektu nawiązuje bezpośrednio do Stepana Bandery i środowiska Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. To właśnie frakcja OUN-B oraz podporządkowana jej Ukraińska Powstańcza Armia były odpowiedzialne za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej podczas II wojny światowej" - przypomniał polityk.
Źródło: X
Pach






