"Wręczyli worek pięciokilowy pacjentowi z demencją i pojechali". Czyli kulisy wizyty Gajewskiej w DPS

forum-0867490760-1.jpg
Jacek Szydlowski / Forum

- Złapali pana Stasia, wracającego akurat ze spaceru. Wręczyli mu worek pięciokilowy, porobili zdjęcia i pojechali, zadowoleni jak po wygranych wyborach – mówi jeden z pracowników DPS w Nowym Dworze Mazowieckim o wizycie posłanki KO Kingi Gajewskiej. Dyrektor ośrodka podkreślił, że nikt nie uzgodnił z nim fotografowania ani nagrywania wizyty.

- Wstyd i żenada – tak w skrócie wizytę Kingi Gajewskiej określają pracownicy DPS. - Myślałem, że może ciastka mają, cukierki. Czasem ktoś coś przywiezie, żeby starszym umilić dzień – przyznał jeden z pracowników. – A oni kartofli nawieźli. Cyrk. Złapali pana Stasia, wracającego akurat ze spaceru. Wręczyli mu worek pięciokilowy, porobili zdjęcia i pojechali, zadowoleni jak po wygranych wyborach – dodał.

Okazuje się, że pan Stanisław, któremu Gajewska wręczyła pięciokilowy worek ziemniaków, ma demencję i sam nie do końca rozumie jak znalazł się w centrum wydarzeń. I chociaż chodzi samodzielnie, to „kontaktuje słabo”. - Zostaliśmy wykorzystani, a najbardziej nasz pan Stasiu! – mówi inny pracownik.

Zróbmy to razem!

Co więcej, dyrektor ośrodka zaznaczył, że ekipa Gajewskiej nie pytała o zgodę na fotografowanie ani nagrywanie wizyty. A ta odbiła się bardzo niekorzystnie na pacjentach. Sama Gajewska była jednak dumna ze swojej wizyty, którą pochwaliła się w mediach społecznościowych.

- Choć temat DPS w tej kampanii jest trudny dla niektórych kandydatów, my postanowiliśmy wesprzeć tego typu ośrodek inaczej. Zamiast zostawiać w DPS okradzionych staruszków, można zostawić świeże warzywa i mięso z targu. Będzie dzisiaj pyszny rosół:) – napisała na X.

Posłance zarzucono uprzedmiotowianie podopiecznych ośrodka. Ostatecznie przeprosiła, ale tylko za publikację zdjęć, a nie za wykorzystywanie osób z DPS w kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego.

 

Źródło: dorzeczy.pl, wprost.pl

AF

Nawrocki-Trzaskowski-niebo-pieklo.jpg

Obara: Mamy to! Ale nadal jesteśmy 1,78 kroku nad przepaścią...

W wyborach prezydenckich AD 2025 walka była zacięta, a strona rządowa nie cofała się przed żadnym bezeceństwem, by przechylić szalę na swą korzyść i pchnąć Polskę w przepaść. Ale pamiętajmy, że od tej przepaści dzieli nas zaledwie 1,78 punktu procentowego! Kampania wyborcza wyniosła na powierzchnię nieprawdopodobną ilość mętów społecznych i pokazała, że pogarda i poczucie wyższości to jedyne, czeg...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: