Wyznawcy symetryzmu. Ukraiński IPN będzie poszukiwał ukraińskich ofiar Polaków

61547.png
Zdjęcie ilustracyjne Fot. Materiały promocyjne filmu "Wołyń"

Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej (UINP) poinformował we wtorek o rozpoczęciu prac poszukiwawczych szczątków Ukraińców, którzy zginęli podczas II wojny światowej we wsi Łasków w województwie lubelskim. Ukraińska propaganda przez lata stara się przedstawić Rzeź Wołyńską - motywowane ideologicznie i szczegółowo zaplanowane ludobójstwo jako wzajemną „wojnę”, której ofiarami padali zarówno Polacy jak i Ukraińcy.

„Celem badań poszukiwawczych jest odnalezienie miejsc pochówku cywilnych mieszkańców Łaskowa, którzy zginęli w wyniku ataku oddziałów Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich w marcu 1944 roku” – ogłosił UINP w komunikacie na Facebooku.

Ukraiński Instytut zaznaczył, że badania prowadzone są w ramach realizacji uzgodnień wypracowanych przez ukraińsko-polską grupę roboczą ds. godnych pochówków.

Zróbmy to razem!

„Według różnych danych historycznych podczas masowego mordu na Ukraińcach w Łaskowie 10 marca 1944 roku zginęło ponad 300 osób” - podaje UINP.

„W ramach badań historyków i ekspertów z Ukrainy i Polski ustalono dane 327 mieszkańców Łaskowa, którzy zginęli w 1944 roku. Niektórzy historycy podają jednak większą liczbę ofiar – około 350 osób. Ostateczna liczba może zostać uściślona w wyniku dalszych badań historycznych i poszukiwawczych” – podkreślił UINP.

Dariusz Kopciowski, lubelski wojewódzki konserwator zabytków, potwierdził we wtorek PAP, że dwa-trzy tygodnie temu wydał zgodę na rozpoczęcie badań archeologicznych na terenie cmentarza prawosławnego w miejscowości Łasków (pow. hrubieszowski). –  Nie ma pewności, czy szczątki Ukraińców są tam pochowane, więc strona ukraińska chciała zrobić badania, żeby to potwierdzić lub wykluczyć – dodał konserwator.

Z jego zapowiedzi wynika, że w badaniach mają uczestniczyć również pracownicy polskiego IPN oraz pracownicy zamojskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.

W ocenie specjalistów, m.in. badacza ludobójstwa wołyńskiego prof. Grzegorza Motyki, Polacy również przeprowadzali akcje odwetowe na ludności ukraińskiej w latach 1943-45. Nie miały one jednak charakteru czystek etnicznych, lecz często wynikały z zemsty lub stanowiły dramatyczną próbę lokalnego dowództwa AK i innych formacji odstraszenia miejscowej ludności od współpracy z OUN-UPA. Niektóre atak przeprowadzano również po doniesieniach o obecności we wsi zakonspirowanych banderowców lub byłych członków organizacji pomocniczych Wehrmachtu.

Nieporównywalna jest również skala obu zbrodni. Ilość ofiar polskich akcji odwetowych jest niezwykle trudna do ustalenia. Szacunki wahają się od 2-3 tys. do nawet 10-15 tys. Z kolei nacjonalistyczni ukraińscy siepacze odpowiadają za śmierć ponad 100 tys. Polaków, pomordowanych w brutalny sposób na Wołyniu i innych wschodnich województwach II Rzeczpospolitej. Podczas gdy Polacy głównie rozstrzeliwali swoje ofiary, Ukraińcy nie stronili od tortur i mordowali w sposób makabryczny za pomocą kłonic, wideł, spis czy siekier.

PAP

oprac. PR

image-3.png
fot. PCh24.pl / GS

Wołyń wyklęty. 7 kłamstw o ludobójstwie OUN-UPA

Polskojęzyczni politycy i dziennikarze, którzy negują lub minimalizują zbrodnie ukraińskich nacjonalistów albo przypisują je Rosjanom bądź też głoszą, że to nie jest dobry czas (aby szczerze pomówić o bandytyzmie OUN-UPA) – wszyscy oni są mentalnym pomiotem komunistycznych propagandystów, ongiś zakłamujących rzeź katyńską wedle identycznego wzorca. Kłamstwo pierwsze: Żołnierze, nie bandyciO c...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: