Xi Jinping: Odrodzenie Chin i wielkość Ameryki mogą iść w parze

Wielkie odrodzenie narodu chińskiego i cel uczynienia Ameryki znów wielką mogą iść w parze – powiedział chiński przywódca Xi Jinping, cytowany w czwartek przez państwowe media. Xi w środę wieczorem przybył do Waszyngtonu, gdzie na lotnisku osobiście powitał go prezydent USA Donald Trump, co stanowiło odstępstwo od protokołu.
„Oba kraje powinny być partnerami, a nie rywalami. Realizacja wielkiego odrodzenia narodu chińskiego i uczynienie Ameryki znów wielką mogą w pełni przebiegać równolegle, bez sprzeczności, wzajemnie się dopełniać i przynosić korzyści światu” – oświadczył Xi, cytowany w pisemnym oświadczeniu wydanym po przylocie do USA.
Użyte przez chińskiego przywódcę sformułowanie stanowi bezpośrednie nawiązanie do wyborczego hasła Donalda Trumpa „Make America Great Again” (uczyńmy Amerykę znów wielką).
„Wspólnie możemy i powinniśmy wypracować właściwy model współistnienia obu mocarstw we współczesnym świecie” – dodał chiński przywódca.
W czwartek obaj przywódcy spotkają się w Białym Domu na kluczowych rozmowach dwustronnych. Będzie to ich pierwsze bezpośrednie spotkanie od maja bieżącego roku, kiedy Trump złożył wizytę w Pekinie. Wówczas uzgodniono dążenie do budowy „konstruktywnej relacji stabilności strategicznej”.
Szef departamentu skarbu USA Scott Bessent powiedział w środę, że Stany Zjednoczone i Chiny uzgodniły tuż przed rozmowami liderów przedłużenie do stycznia tzw. porozumienia handlowego z Pusan. Zgodnie z porozumieniem strony zawiesiły wprowadzenie części zaporowych ceł, a Chiny odblokowały dostawy metali ziem rzadkich. Bessent zapowiedział, że umowa zostanie przedłużona do 10 stycznia.
Oczekuje się, że czwartkowe rozmowy polityków zdominują kwestie handlu, sztucznej inteligencji oraz Tajwanu.
Wśród ekspertów panuje jednak przekonanie, że szczyt w Waszyngtonie zakończy się bez przełomu w relacjach obu mocarstw i ogłoszeń dużych kontraktów. Reuters, powołując się na źródła, ujawnił, że nadzieję na nowe zobowiązanie Chin do zakupu samolotów Boeinga „słabną”, ponieważ negocjacje wciąż są w toku.
Źródło: PAP / Krzysztof Pawliszak, Pekin







