Zełenski oskarża USA o niechęć do wspierania Ukrainy

Wołodymyr Zełenski oskarża Stany Zjednoczone o to, że nie są skłonne do udzielania Ukrainie pomocy w obliczu zintensyfikowania ataków rosyjskich sił na cele cywilne. W ciągu zaledwie dwóch dni miało zginąć 78 osób. Kijów zabiega o szerszy dostęp do usług Starlinka, zaostrzenie sankcji wobec Moskwy i zwiększenie wsparcia dla obrony powietrznej.
Oskarżenia pojawiły się po czwartkowych atakach wymierzonych w Kramatorsk na wschodzie kraju. Ukraińskiemu prezydentowi nie podoba się podejmowana przez Waszyngton próba zbliżenia gospodarczego z Moskwą.
Zełenski wezwał Stany Zjednoczone aby rozszerzyły dostęp Ukrainy do sieci satelitarnej Starlink, dla ułatwienia procesu namierzania rosyjskich wyrzutni rakiet balistycznych oraz do wzmocnienia obrony powietrznej.
Prezydent odniósł się do ostatnich ataków dronów i rakiet, między innymi w Pryłukach, około 130 km na wschód od Kijowa.
- Otwórzcie Starlinka dla Ukrainy. Otworzyliście go, kiedy odpowiadaliście na ataki Iranu… Mówię całkiem otwarcie – dajcie nam go, pomóżcie nam bronić naszego nieba i zdominować je. A potem Putin usiądzie do stołu negocjacyjnego – przekonywał.
Zdaniem sekretarza stanu USA Marca Rubio, wojna znajduje się w impasie i może albo zakończyć się negocjacjami, albo eskalować. Zełenski nie zgadza się z tą oceną. Uważa wręcz, że Amerykanie nie są uczciwi i okazują „niechęć” wobec Kijowa.
Ukraiński lider skrytykował Stany Zjednoczone za rozważanie podjęcia współpracy gospodarczej z Rosją. – Z jednej strony nie można negocjować z Rosjanami przyszłych projektów gospodarczych, a z drugiej strony twierdzić, że znajdujemy się w jakimś… dyplomatycznym impasie – mówił.
Agencja Reuters poinformowała w czwartek, że wysocy rangą urzędnicy rosyjscy i amerykańscy, w tym specjalny wysłannik USA Jared Kushner, prowadzili rozmowy na temat wciągnięcia amerykańskiego inwestora do budowy gazociągów Nord Stream, które dostarczały rosyjski gaz do Niemiec przed inwazją Moskwy na Ukrainę.
Zełenski zapowiedział, że jeszcze w piątek i sobotę do Waszyngtonu udadzą się ukraińscy negocjatorzy na rozmowy. Wezwał prezydenta USA Donalda Trumpa do zwiększenia presji na Rosję i oczekuje dołączenia do rozmów europejskich partnerów. W USA negocjatorzy mają rozmawiać o programie obrony przeciwrakietowej.
Ukraińcy sugerują, że obecnie Rosjanie celowo atakują ludność cywilną. Znaczne straty miałyby skłonić Kijów do poddania się. W ostatnich tygodniach Rosja zintensyfikowała ataki dronów na stolicę, uderzając w magazyny i centra danych oraz wznawiając kampanię przeciwko sieci energetycznej przeciwnika przed zimą.
Kijów tymczasem dąży do odzyskania inicjatywy na polu bitwy. Jednak utrudnia to ciągła kampania powietrzna Moskwy, która sprawiła, że ukraińskie miasta są nieustannie pod ostrzałem.
Źródło: indiatoday.in
AS






