28 lutego 2021

„Wiatraki zabijają”. Wojciech Cejrowski o klęsce Teksasu, którą Morawiecki chce powtórzy w Polsce

(Wojciech Cejrowski fot. Lukasz Dejnarowicz / FORUM)

„Teksas doprowadził się do sytuacji, w której z powodu zielonej energii giną ludzie. Zamarzają w domach, bo zamarzły zielone wiatraki, a wszystko w amerykańskim domu, z piecem wyłącznie, wymaga elektryczności. Bez prądu nie zadziała piec na gaz, na ropę, na pelet ani, klasyczna w Ameryce, pompa AC, która latem chłodzi, a zimą ma grzać”, pisze na łamach tygodnika „Do Rzeczy” Wojciech Cejrowski.

 

Podróżnik kilkukrotnie podkreśla, że elektryczność nie może być zależna od klimatu. „Teksas zrobił błąd – z powodów politycznych uzależnił swoje dostawy prądu od energii zielonej. Produkują 25 proc. prądu na wiatrakach, co jest politycznie poprawne, a jednocześnie śmiertelnie niebezpieczne. Śmiertelnie! Brak prądu zabił wiele osób, a ponad połowę gospodarstw domowych cofnął do poziomu Trzeciego Świata. Ludzie siedzą w domach i grzeją się w salonie za pomocą ogrodowego grilla, w którym spalają kartonowe pudełka po przesyłkach z Amazona”, opisuje.

 

Według Wojciecha Cejrowskiego już niedługo losu Teksańczyków mogą doświadczyć Polacy za sprawą deklaracji i działań rządu premiera Mateusza Morawieckiego. Szef rządu niejednokrotnie zapowiadał bowiem, że „priorytetem Polski jest klimat i odejście od węgla” i na tych dwóch filarach chce opierać polską transformację energetyczną.

 

„Nie warto słuchać klimatycznych opowieści z Davos i trzeba usunąć klimatyczne priorytety polskiego rządu. Wiatraki zabijają. A Polska, skoro ma węgiel, powinna zapewniać swoim mieszkańcom NIEPRZERWANE dostawy energii z węgla właśnie. Zamykanie kopalń i wygaszanie elektrociepłowni węglowych oznacza w konsekwencji zamarzanie ludzi takie jak w Teksasie. Należy polegać na tym, co jest, na zasobach własnych, skoro są. Można modyfikować piece węglowe, by spalały lepiej i kopciły mniej – to się opłaca – ale likwidacja pieców i przejście na wiatraki… Teksas pokazał, czym to owocuje”, alarmuje publicysta „Do Rzeczy”.

 

Wojciech Cejrowski przypomina również, że „zielona” energia wcale nie jest tańsza od energii konwencjonalnej. „W kogo to uderzy, gdy zaczniemy produkować kosztowny prąd z wiatraków zamiast taniego z węgla? Bogaty po prostu zapłaci trochę więcej i nawet nie zauważy, a biedny…”, wskazuje, po czym pisze o dodatkowych kosztach związanych z zaplanowaną przez Mateusza Morawieckiego transformacją energetyczną „Dokąd chcecie wysłać polskich górników po likwidacji kopalń? Do montowania wiatraków? Wiatraki montowane są w Chinach”, zaznacza.

 

„Jeżeli podoba nam się demokracja, czyli decyzje podejmowane większością głosów, to należy wiatraki wywalić do kosza, zanim spowodują jeszcze większe szkody. Zanim ta opętana ekipa klimatyczna doprowadzi Polskę do cywilizacyjnego upadku. Takiego jak w Teksasie, gdzie ludzie w zamrożonych domach z popękanymi rurami i bez prądu ruszyli do siedziby lokalnych władz, bo tam jeszcze były prąd i ciepło”, podsumowuje Wojciech Cejrowski.

 

Źródło: tygodnik „Do Rzeczy”

TK

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(35)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy