7 września 2021

Wśród uchodźców z Afganistanu gwałciciele i terroryści. Niemieckie służby potwierdzają

(Źródło: Montecruz Foto / Flickr)

Nieszczelności w weryfikowaniu afgańskich uchodźców sprawiły, że do Niemiec dotarło 20 osób „znanych już organom bezpieczeństwa” z przestępczej lub terrorystycznej działalności. „W Kabulu miała miejsce sytuacja nadzwyczajna, a takie sytuacje są zawsze wykorzystywane przez przestępców” – tłumaczy minister spraw wewnętrznych.

Jak potwierdził niemiecki minister spraw wewnętrznych, Horst Seehofer, w transportach uchodźców z Afganistanu służby zidentyfikowały już 20 osób, o których trudno powiedzieć, że przed zamachem stanu pracowały jako sprzymierzeńcy Niemiec. Jednak, jak dowiadujemy się z dziennika Die Welt, dokładna weryfikacja nie była prowadzona na miejscu w Kabulu.

Dopiero po przylocie do RFN ustalono tożsamość przybyszów, co szef resortu spraw wewnętrznych tłumaczy chęcią przyspieszenia akcji ewakuacyjnej. Są wśród ich osoby skazane za gwałty, związane z organizacjami terrorystycznymi i korzystające z fałszywych dokumentów. – Dwóch przestępców zostało już przewiezionych do zakładu karnego na podstawie otwartych nakazów aresztowania – powiedział rzecznik ministerstwa.

Wesprzyj nas już teraz!

Jak dotąd w ramach ewakuacji do Niemiec przybyło 4587 osób, z czego 403 to obywatele Niemiec, zaś większość pozostałych to Afgańczycy.

Wśród zatrzymanym jest, jak podaje tygodnik Der Spiegel, Sardar Muhammed M., czyli mężczyzna skazany na wieloletnie wykorzystywanie seksualne swojej córki. Był on skazany w Niemczech, po czym deportowany do Afganistanu, by odbyć ostatnie miesiące kary. Przed zakończeniem odsiadki gwałciciel i pedofil dotarł z powrotem do Niemiec. „Jak Sardar M. zdołał znaleźć miejsce w samolocie Bundeswehry, tego nie udało się jeszcze wyjaśnić” – czytamy w niemieckim tygodniku.

Źródło: interia.pl

FO

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(1)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie