19 kwietnia 2013

Warszawski Sąd Okręgowy wydał wyroki w sprawie Grudnia ’70. Uniewinniony został były wicepremier PRL Stanisław Kociołek. Dowódcy wojskowi Mirosław W. i Bolesław F. zostali uznani winnymi zarzucanych im czynów. Skazani zostali na 4 lata pozbawienia wolności, jednakże sąd złagodził wymiar kar do 2 lat i zawiesił ich wykonanie.

 

Sąd uznał, że decyzja o użyciu broni na Wybrzeżu w 1970 r. była „bezprawna i przestępcza”. Skazani zostali Bolesław F. (zastępca dowódcy jednostki ds. politycznych w Gdyni) i Mirosław W. (dowódca kompanii tłumiącej protesty 16 grudnia 1970 r. w Gdańsku), którzy wydawali rozkaz użycia broni wobec robotników. Wojskowi zostali skazani nie za zabójstwo, a za śmiertelne pobicie – orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie.

 

Komunistyczny dygnitarz Stanisław Kociołek został uniewinniony od zarzutu polegającego na namawianiu w wystąpieniu telewizyjnym robotników do pójścia do pracy, w wyniku czego w Gdyni śmierć poniosło 13 osób, a wielu zostało rannych. Dwóch spośród pięciu sędziów orzekających złożyło zdania odrębne co do jego winy. Wyroki nie są prawomocne.


Śledztwo w tej sprawie toczyło się od początku lat 90. Gdy do sądu w Gdańsku wpłynął akt oskarżenia, prokuratura obciążyła odpowiedzialnością za tragedię 12 osób. Wśród nich byli m.in.: b. szef MON gen. Wojciech Jaruzelski, wiceszef tegoż resortu gen. Tadeusz Tuczapski i ówczesny szef MSW Kazimierz Świtała. Przeciągające się postępowanie dotyczyło coraz mniejszej ilości oskarżonych. Ich śmierć lub problemy zdrowotne stawały na drodze do wydania wyroku. W maju 2011 r. zmarł jeden z ławników, co spowodowało kolejną przerwę w procesie. Ponowny proces jest już prowadzony bez głównego oskarżonego – Wojciecha Jaruzelskiego. Jego sprawa została wyłączona i zawieszona z powodu złego stanu zdrowia komunistycznego dygnitarza.

 

W wyniku represji w grudniu 1970 r. zostało zabitych 45 osób. Ranne zostały 1165 osoby. Zatrzymano przeszło 3 tysiące osób.



Źródło: Polsat News, Rp.pl

luk

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie