7 kwietnia 2020

Zmiana papieskich tytułów w „Annuario Pontificio”. Kard. Gerhard Müller: To barbarzyństwo

(Fotograf: Donatella Giagnori, Archiwum: ddp images / FORUM)

Takie tytuły jak „Wikariusz Chrystusa” czy „Następca Księcia Apostołów” to „tytuły historyczne”, twierdzi najnowsze wydanie „Annuario Pontificio”, papieskiego rocznika. Według kard. Gerharda Müllera to „teologiczne barbarzyństwo” i przejaw ogromnego dyletantyzmu.

 

W opublikowanym niedawno „Roczniku papieskim” (Annuario Pontificio 2020) wprowadzono zmianę w prezentacji tytulatury papieża. Dotychczas w każdym wydaniu rocznika krótką notę biograficzną o Ojcu Świętym poprzedzały następujące tytuły: „Wikariusz Jezusa Chrystusa”, „Następca Księcia Apostołów”, „Najwyższy Kapłan Kościoła Powszechnego”, „Prymas Włoch”, „Arcybiskup Metropolita Prowincji Rzymskiej”, „Suweren Państwa Miasta Watykańskiego” i „Sługa Sług Bożych”.

 

Teraz umieszczono je – mniejszą czcionką – dopiero pod notą biograficzną i opatrzono wspólnym mianem „tytułów historycznych”.

 

Włoski dziennik Konferencji Episkopatu Włoch „Avvenire” powołując się na dyrektora Biura Prasowego Stolicy Apostolskiego Matteo Bruniego zapewnia, że tytuły te zachowują swoją aktualność. Gdyby było inaczej, to po prostu usunięto by je z rocznika.

 

„Avvenire” przypomina, że taki los spotkał za pontyfikatu Benedykta XVI tytuł „Patriarchę Zachodu”.

Teraz na pierwszej stronie „Annuario pontificio” widnieje jedynie imię papieża i tytuł „Biskup Rzymu”, a pozostałe informacje, w tym tytuły, są na stronie drugiej. Według „Avvenire” to znak wagi, jaką Franciszek przykłada do tytułu „biskupa Rzymu”.

 

Niezwykle ostro opisaną wyżej zmianę ocenił były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Müller. Na łamach niemieckiego katolickiego dziennika „Die Tagespost” uznał ją za teologiczne barbarzyństwo”.

 

Purpurat przypomina, że Rocznik papieski wydawany jest przez Sekretariat Stanu. Rzecz, jak podkreśla, nie ma żadnego autorytetu nauczycielskiego; mimo wszystko należy w nim unikać teologicznych braków czy nieścisłości.

 

„Tym razem istotowe określenia papieskiego prymatu przyporządkowano jako czysto historyczne tytuły pod danymi biograficznymi obecnego piastuna posługi piotrowej. Wymieszano je z tytułami, które nie mają nic wspólnego z prymatem i mają czysto historyczne znaczenie, a nie dogmatyczne, jak na przykład Suweren Państwa Watykańskiego” – pisze.

 

Kardynał zwraca następnie uwagę, że lista rzymskich biskupów, także w „Annuario” z roku 2020, rozpoczyna się od „Piotra z Betsaidy w Galilei, księcia Apostołów, który otrzymał od Jezusa Chrystusa najwyższą władzę papieską, którą miał przekazać swoim następcom”.

 

„Rzut oka w teksty II Soboru Watykańskiego mówiące o wiążącej nauce Kościoła na temat papieża jako najwyższego Pasterza Kościoła pozwoliłby redaktorom Annuario Pontificio 2020 ustrzec się niezręczności oceniania istotowych elementów katolickiej nauki o prymacie jako czysto historycznego dodatku. Biskupi są bowiem następcami Apostołów, którzy wraz z następcą Piotra, Namiestnikiem Chrystusowym, i widzialną Głową całego Kościoła, zarządzają domem Boga żywego (Lumen gentium 18). Ocenianie tytułów papieża Następca Piotra, wikariusz Chrystusa i widzialna głowa całego Kościoła jako czysto historycznego balastu jest zatem teologicznym barbarzyństwem. [Tytuły te] wyrosły wprawdzie historycznie, tak samo jak wszystkie pojęcia w nauce o Trójcy Świętej, chrystologii, nauce o łasce, eklezjologii i tak dalej. Dają jednak wyraz istotowym elementom prymatu piotrowego, które odwołują się do ustanowienia go przez Chrystusa i są tym z samym z prawa Bożego, a nie tylko z ludzko-kościelnego” – zaznacza były prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

 

„Tylko z dużą dozą humoru i ironii można zdzierżyć teologiczny dyletantyzm statystyków, nawet jeżeli przez pełną obłudy stronę zainteresowaną będzie on zachwalany jako wyraz wielkiej pokory”.

 

 

 

Źródła: KAI, die-tagespost.de

 

Pach

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie