30 kwietnia 2021

Zmiany w kalendarzu liturgicznym i rola papiestwa – analiza tradycjonalisty

(fot. Pixabay)

Filolog klasyczny dr Lee Fratantuono analizuje zmiany w kalendarzu liturgicznym dokonane za rządów papieża Franciszka. Ustanowił on stanowił 9 nowych świąt w kalendarzu liturgicznym i jak twierdzi autor widać w tym pewną prawidłowość.

Dwie modyfikacje dotyczą świąt Maryjnych. Franciszek ustanowił Święto Maryi Matki Kościoła, a dzień poświęcony Maryi z Loredo wyniósł do rangi powszechnie obowiązującego (wcześniej obchodzono go lokalnie).

Biskup Rzymu ustanowił ponadto wspomnienia 3 doktorów Kościoła, takich jak Jan z Avili, Hildegarda z Bingen oraz Grzegorz z Nareku. Ten ostatni został uznany za doktora Kościoła przez samego Franciszka. Szósta zmiana dotyczy ustanowienia wspomnienia (dobrowolnego) świętej Faustyny Kowalskiej. Nie dokonał tego wcześniej nawet Jan Paweł II, chociaż to on ustanowił w Białą Niedzielę Święto Bożego Miłosierdzia i kanonizował siostrę Faustynę. Dr Fratantuono zauważa, że wspomniane zmiany dokonywane są w tradycyjnym duchu. Pokazują też jego szacunek dla pobożności ludowej (kult Bożego Miłosierdzia).

Z kolei następne 3 nowe „pozycje” w kalendarzu liturgicznym obejmują wprowadzenie dobrowolnych wspomnień 3 (po)soborowych papieży: świętych Jana XXIII, Pawła VI i Jana Pawła II. Tak liczna obecność współczesnych papieży w kalendarzu liturgicznym (i w kanonizacjach) stanowi według publicysty pewne novum. Jak bowiem zauważa, w okresie od XVII do XIX stulecia nie kanonizowano żadnego. Tymczasem po Soborze Watykańskim II do chwały ołtarzy wyniesiono wszystkich papieży, za wyjątkiem Jana Pawła I. Jednak ten krótko panujący papież otrzymał tytuł Sługi Bożego. Jego zdaniem oznacza to de facto jakieś szczególne, ponadprogramowe wyniesienie Soboru Watykańskiego II.

Jak zauważa, autor Jan Paweł II (sam nieogłoszony doktorem Kościoła) dodawał do kalendarza liturgicznego w większości męczenników. Benedykt XVI nie dokonał w nim wieliu zmian (choć wprowadził święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana). Tymczasem Franciszek ustanowił 9 nowych świąt – żadnego na cześć męczennika, a 3 z nich na cześć ostatnich papieży. Jego zdaniem można wysnuć stąd wniosek o braku konieczności przelewania krwi za prawdę i możliwość zmiany tej ostatniej poprzez przygodne wypowiedzi papieskie (choć należy zauważyć, że byłoby to sprzeczne z intencją samych papieży).

Nie chodzi tu o kwestionowanie samych decyzji papieskich, takich jak zmiany w kalendarzu religijnym czy kanonizacje. Tym bardziej niewskazane byłoby kwestionowanie świętości wyniesionych do chwały ołtarza papieży. Niemniej brak właściwego rozumienia nauki Kościoła o nieomylności przez wielu katolików sprzyja swego rodzaju wypaczeniu szacunku należnego papieżom.

Sprzyjają jej media. Jak bowiem zauważa publicysta, dzięki nim informacja o papieskich słowach przedostaje się natychmiast do opinii publicznej. Może to prowadzić do rozumienia papieża jako nieomylnego w każdej wypowiedzi. Każda z nich jest traktowana jako inspirowana przez Ducha Świętego a sprzeciw wobec niej rozumiany jako nieposłuszeństwo względem Niego.

W świetle powyższego wskazane jest połączenie szacunku do papieży, w tym do papieży urzędujących po Vaticanum II z właściwym rozumieniem ich charyzmatu. Ten nie oznacza bowiem nieomylności we wszystkich sprawach, ani wyniesienia do rangi nadczłowieka. Należy też pamiętać, że papież niebędący charyzmatycznym duszpasterzem, jak wielu przez Vaticanum II, nie staje się przed to gorszy.

Źródło: onepeterfive.com / komentarz pch24.pl

mjend

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(8)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie