Katolicki wydawca Jimmy Lai, właściciel ostatniego niezależnego od Pekinu organu prasowego w HongKongu, usłyszał wyrok 20 lat pozbawienia wolności. To kara, jaką nawróconemu mężczyźnie komunistyczne organy wymierzyły za krytykę partii i aktywność opozycyjną. Na sali oskarżonych represjonowanemu przedsiębiorcy towarzyszył kard. Joseph Zen Ze-kiun.
Jimmy Lai był właścicielem zlikwidowanego przez komunistów w 2021 roku medium „Apple Daily” i koncernu medialnego „Next Media” – cieszącego się największą poczytnością w HongKongu, nim represje CHRL wymusiły wstrzymanie publikacji.
Od czasu zamknięcia jego mediów katolik był wielokrotnie aresztowany i skazywany na wielomiesięczną „odsiadkę”. Toczyło się również przeciwko niemu wiele postępowań sądowych.
Wesprzyj nas już teraz!
W zakończonym właśnie procesie mężczyzna usłyszał najpoważniejsze zarzuty – publikacji treści wywrotowych oraz spisku z obcymi siłami. Organy ścigania domagały się poważnych konsekwencji i pozbawienia wydawcy wolności na okres od 10 lat do dożywocia. Ostatecznie w poniedziałek 9 lutego sąd zdecydował o 20 letnim uwięzieniu przedsiębiorcy.
Jimmy Lai w 1997 roku nawrócił się na świętą wiarę katolicką. Chrzest przyjął z rąk kard. Josepha Zena Ze-Kiuna. Odważny chiński hierarcha był obecny na sali sądowej podczas wygłaszania wyroku. Wcześniej purpurat odwiedzał wydawcę w czasie jego pobytów w więzieniu. Duchowny jest ponoć od dawna bliskim przyjacielem antykomunistycznego przedsiębiorcy.
Media katolickie, komentujące uwięzienie Jimmiego Lai’a ze smutkiem zwracały uwagę na brak deklaracji, czy prób interwencji Stolicy Apostolskiej w jego sprawie. Tymczasem jasnym jest, że represje, których doświadczył, były próbą złamania jego katolickiego sumienia i narzucenia akceptacji dla dominacji politycznej komunistów.
Źródła: infocatolica.com, polskieradio24.pl
FA