Izba Reprezentantów USA przyjęła projekt budżetu rozszerzający sankcje wobec Nord Stream 2. Obecnie amerykańskie działania mają uderzać m.in. w firmy i statki służące niemiecko-rosyjskiej inwestycji. Tymczasem niemiecki „Bild” podawał niedawno, że władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego mogą ominąć sankcje poprzez stworzenie funduszu klimatycznego.
Fundusz mógłby uznać gazociąg za element strategii ochrony środowiska, a poprzez specjalnie powołaną spółkę sfinansować jego dokończenie. W ten sposób firmy pracujące przy Nord Stream 2 działałyby na rzec funduszu nieobjętego sankcjami.
Wesprzyj nas już teraz!
Niemcy potwierdzają przy okazji, że w przyszłości gazociąg mógłby służyć to transportu wodoru potrzebnego Europie w wypełnieniu planu osiągnięcia neutralności klimatycznej do roku 2050.
Serwis neftegaz.ru donosi ponadto, że także niemiecki minister środowiska, ochrony przyrody i bezpieczeństwa nuklearnego Karsten Sach uznał za możliwe transportowanie gazociągiem wodoru. Co więcej, Niemcy miałyby pomóc Rosji w rozwinięciu infrastruktury umożliwiającej tego typu dostawy.
Mimo zapowiedzi i planów budowa Nord Stream 2 ciągle nie jest kontynuowana. Prace miały zostać wznowione w grudniu roku 2020. Wstrzymano je w ubiegłym roku. Do ukończenia pozostał – objęty sankcjami – odcinek duński.
Źródło: biznesalert.pl / tvp.info / forsal.pl
MWł