W telewizyjnym programie „Gość Poranka” w TVP Info sekretarz generalny Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Krzysztof Gawkowski, stwierdził, że jego partia powinna pożegnać się z obecną nazwą oraz dać szansę młodym działaczom. Wszystko po to by znaleźć się w przyszłym parlamencie.
Po niedawnej porażce wyborczej kandydatki SLD na urząd Prezydenta RP postkomunistyczna formacja szuka dla siebie nowej drogi, mającej zapewnić przekroczenie 5 proc. progu wyborczego umożliwiającego wejście do Sejmu. Także sondaże nie dają partii Millera większych szans na parlamentarny byt w trakcie przyszłej kadencji. Zdaniem Krzysztofa Gawkowskiego nadzieją dla jego partii byłaby zmiana nazwy. To o tyle dziwny pomysł, że jeszcze kilka lat temu Leszek Miller mówił: „SLD to jest znak reklamowy, taki jak Coca-Cola, i sam ten znak ma ogromną wartość”.
Wesprzyj nas już teraz!
Gawkowski stwierdził w programie „Gość Poranka” w TVP Info, że lewica powinna uczynić krok w tył by potem móc iść do przodu. Jego zdaniem „W SLD jest ekipa ludzi młodych, która może stać w tym samym szeregu, co Leszek Miller i dawać nową narrację formacji. Żeby SLD było sexy, musi dopuścić do głosu młode pokolenie”.
Jednak coraz mniej działaczy i sympatyków tzw. idei socjaldemokratycznych wierzy w możliwość przetrwania SLD. Na lewicy powstaje ostatnio cały szereg inicjatyw o zróżnicowanym obliczu programowym oraz kadrowym. Jedne, jak Wolność i Równość, mocno akcentują światopoglądowy liberalizm. Formację tą tworzyć mają m.in. prof. Jan Hartman i prof. Magdalena Środa. Z kolei partia Razem, tworzona przez nieznanych szerzej działaczy, kładzie nacisk na rozwiązywanie kłopotów ekonomicznych kraju metodami znanej z socjalistycznej przeszłości redystrybucji. Na tle obu tych środowisk SLD jawi się jako partia konserwatywna i wolnorynkowa, chociaż wcale taką nie jest.
Źródło: wiadomosci.onet.pl
MWł