W czasach dominacji postmodernizmu i ideologicznych projektów kwestionujących prawo naturalne jego prace są ulgą dla intelektu poszukującego prawdy i – mówiąc w wielkim skrócie – normalności – mówi portalowi PCh24.pl dr hab. Mikołaj Krasnodębski, wykładowca akademicki i autor książki „W obronie człowieka. Zarys antropologii filozoficznej Franciszka Gabryla (1866 – 1914)”, która ukazała się nakładem wydawnictwa vonBorowiecky.
Panie profesorze, dlaczego zainteresował się pan postacią ks. Franciszka Gabryla?
Wesprzyj nas już teraz!
Ponieważ ks. Gabryl był tytanem pracy, który nie stawiał sobie za cel „oryginalności”, lecz wierność prawdzie i jej obronę. Jego filozofia miała apologetyczny charakter, ukierunkowany na obronę człowieka przed intelektualnymi zagrożeniami, płynącymi z filozofii, nauki i ideologii.
Życie ks. prof. Franciszka Gabryla (1866-1914) przypada pomiędzy powstaniem styczniowym a wybuchem I wojny światowej.
Był kapłanem diecezji krakowskiej, urodzonym w Wieprzu koło Andrychowa. Studiował w Seminarium Duchownym w Krakowie, a następnie w Wiedniu, Rzymie, Fryburgu Szwajcarskim, Wrocławiu i Louwain. W Galicji był studentem zmartwychwstańca o. Stefana Pawlickiego i jezuity o. Mariana Morawskiego, zaś za granicą słuchał wykładów ówczesnych filozoficznych sław z Pierrem Mandonnetem i kardynałem Dezyderym Mercierem na czele. Podczas studiów zapoznał się nie tylko ze współczesną filozofią, ale również z wynikami nauk przyrodniczych i społecznych.
Urodził się w zaborze austriackim, a więc w niemieckim obszarze językowym, w którym po Wiośnie Ludów Polacy mogli liczyć na względną autonomię.
Należy pamiętać, że wcześniej Austriacy – podobnie – jak Prusacy bezwzględnie zwalczali przejawy polskich dążeń niepodległościowych. Przejawiało się to w niszczeniu polskiej kultury materialnej, powstaniu krakowskim, rabacji galicyjskiej, rozbudzaniu antypolskiego nacjonalizmu ukraińskiego. Ta ostatnia aktywność Wiednia była cały czas kontynuowana. W ramach autonomii rozwija się polska edukacja i życie intelektualne. Władze zaborcze wydają zezwolenia na reaktywowanie nauczania na uniwersytetach we Lwowie i Krakowie oraz na powstanie Polskiej Akademii Umiejętności (PAU). Środowiska te staną się zaczynem polskiego życia intelektualnego nie tylko w tym zaborze. We Lwowie powstanie słynna na cały świat lwowsko-warszawska Szkoła Filozoficzna.
W jakim nurcie mieści się jego refleksja filozoficzna?
Gabryl należał do szkoły tomistycznej. Jego poglądy metafizyczne można zaliczyć do tomizmu tradycyjnego, zaś teoriopoznawcze od tomizmu lowańskiego. Na tym polu Gabryl jest autorem około 50 publikacji naukowych, w tym kilkunastu podręczników z zakresu metafizyki, filozofii przyrody, psychologii, teorii poznania i logiki. Jego podręczniki obok prac Kazimierza Waisa, są pierwszymi opracowaniami neoscholastycznymi w Polsce. Tomista krakowski nie był jedynie uczonym, ale również organizatorem życia akademickiego, pełnił funkcję dziekana i rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, był posłem na Sejm galicyjski, członkiem PAU.
Interesował go szeroki zakres zagadnień, od teologii i metafizyki, poprzez antropologię filozoficzną, a na psychologii skończywszy. Poznając jego myśl ma się wrażenie, że starał się zarówno poznać prawdę o człowieku i świecie, jak i jej bronić. Przed czym? W jakich nurtach ówczesnej myśli widział zagrożenie? Jakie z kolei zalecał?
Ojciec Święty Leon XIII obserwując narastający w drugiej połowie XIX wieku kryzys intelektualny i duchowy związany z popularyzacją materializmu, idealizmu niemieckiego, socjalizmu, liberalizmu i rodzącego się modernizmu, zalecił powrót do filozofii św. Tomasza z Akwinu. Oczywiście przed jego encykliką „Aeterni Patris” z 1879 prowadzono badania nad filozofią Akwinaty. Neotomizm, podobnie jak ówczesna neoscholastyka, był „filozofią walczącą”. Stawiał sobie za cel zmierzenie się z błędami obecnymi w ówczesnej kulturze, podjęciem z nimi racjonalnej polemiki. Taki właśnie charakter miała filozofia ks. Gabryla. Jej fundamentem była metafizyka, na płaszczyźnie której Gabryl krytykuje błędy filozoficzne, następnie przechodząc do antropologii filozoficznej, wówczas nazywanej psychologią racjonalną, w odróżnieniu od psychologii eksperymentalnej Wilhelma Wundta oraz epistemologii, którą określa mianem noetyki, od gr. noesis, czyli poznanie.
Jego psychologia i noetyka sięgają nie tylko do argumentów filozoficznych.
Również do ówczesnych badań przyrodniczych, które Gabryl weryfikuje lub falsyfikuje mając na uwadze, z jednej strony, rozum, a z drugiej zaś, wiarę. Tomista ten, prawie sto lat przed encykliką „Fides et ratio” św. Jana Pawła II, wykazuje, że nie ma pomiędzy nimi sprzeczności. Wówczas pozytywizm, socjalizm i pseudofilozofia oświecenia negowały wiarę katolicką, uznając ją za zabobon. Gabryl bardzo szczegółowo analizuje kulturę XIX wieku, wskazując na jej zagrożenia, w tym na masonerię, spirytualizm i panteizm. Jego filozofia – za Arystotelesem i Tomaszem z Akwinu oparta na umiarkowanym realizmie i zdrowym rozsądku – rozprawia się z wszelkimi skrajnościami: materializmami i spritualizmami. Widać to już w jego rozprawie habilitacyjnej z 1895 r. pt. Nieśmiertelność duszy ludzkiej w świetle rozumu i nowoczesnej nauki.
Zważywszy długość jego życia i dorobek naukowy, był uczonym niezwykle twórczym, czy także głębokim i oryginalnym?
Faktycznie, ks. Gabryl żył zaledwie 48 lat. Niektórzy filozofowie dopiero w tym wieku rozpoczynają formułować swój system. Był autorem bardzo płodnym. Skarżył się, wiemy to z jego listów do prof. Kazimierza Twardowskiego, że był przeciążony nadmiarem zajęć dydaktycznych na UJ. Nie dysponował wystarczającym dostępem do źródeł i literatury naukowej, wówczas niedostępnej w bibliotece UJ. Pomimo to, zostawił po sobie imponujący dorobek z zakresu logiki, filozofii bytu, filozofii przyrody, filozofii człowieka, teorii poznania i historii filozofii polskiej.
Jego podręczniki zostały dopiero wyparte przez opracowania takich wybitnych uczonych tomistów jak: o. Mieczysław Albert Krąpiec, Stefan Swieżawski, Mieczysław Gogacz, o. Andrzej Maryniarczyk. Sądzę, że obecnie najczęściej cytowaną pracą Gabryla jest jego dwutomowe opracowanie, które ukazało się w roku jego śmierci, ks. Gabryl umarł w nocy z 6 na 7 stycznia 1914 r. – Polska filozofia religijna w XIX wieku.
Co jest największą wartością tej pracy?
Krakowski tomista w genialny sposób analizuje w nim polską filozofię, według podziału na jej nurty: schellingiański, kantowski, heglowski, tradycyjny, scholastyczny i neoscholastyczny oraz mistyczny. Praca ta pokazuje jak bardzo polska inteligencja w XIX wieku była uwikłana w różne idealizmy i ideologie. Dziedziczymy je do dziś. Pokutują one w naszej kulturze, wywołując jej rozdarcie.
Jako filozof był czynny w okresie tryumfującego pozytywizmu, burzliwego rozwoju nauk przyrodniczych i socjologicznych oraz budzącego się modernizmu. Jaki był jego stosunek do tych zjawisk?
Zdecydowanie negatywny. Jego prace charakteryzują się tym, że bez ogródek wykazuje on błędy i je potępia. Gabryl nie jest „pseudodyplomatą”, który „jest za, a nawet przeciw”. Pod tym względem powinien być wzorem dla współczesnego nam duchowieństwa. Nie jest jednak wrogiem tzw. „postępu”. Ma świadomość, że XIX-wieczne wynalazki winny służyć człowiekowi w „czynieniu sobie ziemi poddaną” (Rdz 1, 28), jego ochrony i pogłębianiu jego relacji z Bogiem. Tu ujawniała się lozańskość jego tomizmu, który – za kardynałem Mercierem – dążył do indukcji filozofii Akwinaty z naukami przyrodniczymi.
Szczególną wartością pańskiej książki są krótkie, rzeczowe listy ks. F. Gabryla do ówczesnego dziekana Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Lwowskiego Kazimierza Twardowskiego. Jaki obraz uczonego, środowiska naukowego, ogólnie warunków społecznych wyłania się z tych listów?
Listy faktycznie są bardzo ważnym źródłem informacji zarówno o ks. Gabrylu, jak i o jego epoce. Dowiadujemy się z nich, że miał problemy z sercem. To może one były przyczyną jego śmierci. Wiemy z nich również, że ubiegał się o przeniesienie na uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie, że źle zaadoptował się w Krakowie. Ponadto okazuje się, że był w konflikcie z drugim ważnym tomistą swoich czasów, pracującym w Seminarium Duchowym w Przemyślu i na uniwersytecie lwowskim, ks. prof. Kazimierzem Waisem. Ks. Franciszek skarży się w nich również na liczną dydaktykę – o czym wspomniałem – oraz na pośpiech, w jakim przygotowywał swoje podręczniki oraz na brak środków finansowych na wydanie swej ostatniej książki – wspomnianej – „Polskiej filozofii religijnej w XIX wieku”. Miał on świadomość, że jego publikacje mogą zawierać pewne braki lub uproszczenia. Ks. Gabryla usprawiedliwia jednak ogrom pracy, jakiej się podjął, będąc prekursorem neotomizmu w Polsce. Bardzo ciekawa wydaje się również jego ocena współczesnej mu krakowskiej młodzieży akademickiej, uwikłanej w socjalizm. Kilka miesięcy po jego śmierci wybuchnie I wojna światowa i z krakowskich Olendrów wyruszy do Kongresówki Pierwsza Kadrowa Józefa Piłsudskiego.
Co sądził o polskiej młodzieży zafascynowanej socjalizmem?
Gabryl był przeciwnikiem socjalizmu, widząc jego utopizm, ale na pewno był gorącym polskim patriotą. Ubolewał nad upadkiem obyczajów młodzieży akademickiej w tym nad pijaństwem i lenistwem. Szkoda, że nie dożył odzyskania przez Polskę niepodległości i nie dokończył swojego dzieła, ale bez wątpienia nawet dziś warto go czytać i studiować. W czasach dominacji postmodernizmu i ideologicznych projektów kwestionujących prawo naturalne jego prace są swoista ulgą dla intelektu poszukującego prawdy i – mówiąc w wielkim skrócie – normalności.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Tomasz Nowak
Zobacz także:
„W obronie człowieka. Zarys antropologii filozoficznej Franciszka Gabryla (1866 – 1914)”
