Celem rewolucji jest zburzenie naturalnego i nadprzyrodzonego porządku, a następnie postawienie świata na głowie. Niekiedy przybiera ona brutalne i krwawe formy. Niekiedy zaś opiera się na kliknięciach w aplikacjach mobilnych, powodujących jednak potężne straty i chaos na rynkach. Tak też stało się w przypadku inwestorów z Redditu czy innych mediów społecznościowych.
W styczniu grupa inwestorów indywidualnych na platformie Reddit postanowiła nie tylko zarobić, ale i (przynajmniej niektórzy) zagrać na nosie funduszom inwestycyjnym obstawiającym spadki. Doprowadzili do wypompowania cen akcji takich, jak Game Stop – stacjonarnych sklepów z grami internetowymi. Nie jest to zatem najbardziej innowacyjne rozwiązanie na dzisiejsze internetowe czasy. Z tego założenia wyszły też obstawiające spadki kursu fundusze inwestycyjne. Jednak grupa inwestorów na platformie Reddit postanowiła się im sprzeciwić, a wskutek ich działań w samym styczniu akcje Game Stop wzrosły o 1625 procent, co doprowadziło fundusze inwestycyjne do miliardowych strat.
Wesprzyj nas już teraz!
Jednym z kolejnych celów grupy inwestorów okazała się kryptowaluta XRP związana z firmą Ripple. Na początku stycznia rynek wyceniał ją na 21 centów. Z kolei na koniec stycznia kurs wzrósł do 58 centów. Nie byłoby to możliwe bez skrzyknięcia się grupy inwestorów znanej jako Wall Street Bets. Czy chodziło wyłącznie o dążenie do zysków? Otóż jak podaje „Spiderweb”, w takiej sprawie istnieć może też wątek polityczny. Wszak w listopadzie XRP kosztował ponad 60 centów, jednak kryptowaluta napotkała na problemy z Amerykańską Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Niewykluczone zatem, że skupujący XRP zdecydowali się na wzięcie odwetu na regulatorze.
W styczniu grupa inwestorów zdecydowała się również na wywindowanie ceny srebra. Możliwy powód? Jego spadki również obstawiały pewne grube ryby. W tym przypadku sprawa okazała się trudniejsza, gdyż rynek srebra jest znacznie potężniejszy niż rynek na akcje niewielkiej firmy czy nieznanej wcześniej kryptowaluty. Mimo to inwestorom udało się wywrzeć pewien wpływ na kurs.
Akcja inwestorów z mediów społecznościowych może na pierwszy rzut oka budzić sympatię. Oto bowiem grono zwykłych ludzi dokonuje rewolucji na rynkach finansowych, grając na nosie wielkim graczom. Z pewnością też nie wszyscy mieli złe intencje polityczne. Część chciała po prostu zarobić. Problem polega na tym, gdy chodzi o celowe szkodzenie innym ludziom. Tak zwana „rewolucja leszczy” pod pewnymi względami przywołuje inne rewolucje: krwawe, lecz o podobnym celu zagrania na nosie możnym tego świata. Tymczasem z chrześcijańskiego punktu widzenia bogaty nie jest nadczłowiekiem, ale nie jest też podczłowiekiem. Jest człowiekiem, wobec którego należy stosować zasady moralne. Dlatego też także w tym przypadku należy zastosować naukę Katechizmu (par. 2409), który podkreśla, że „moralnie niegodziwa” jest „spekulacja, która polega na sztucznym podwyższaniu ceny towarów w celu osiągnięcia korzyści ze szkodą dla drugiego człowieka (…)”. Pompowanie ceny akcji Game Stop, wbrew racjonalnej analizie rynkowej (firma przynosi straty i posiada niewielki potencjał) stanowiło właśnie przykład tego typu celowej akcji, służącej zaszkodzeniu zarządcom funduszy inwestycyjnym. Cel nie uświęca środków i nawet jeśli te fundusze dysponują ogromną siłą i bogactwem, to dążenie do jego uszczuplenia nie jest dopuszczalne za wszelką cenę.
Kolejny problem, z jakim mamy do czynienia w przypadku inwestorów z Redditu czy pokrewnych grup, wiąże się z wywoływanym przez nich chaosem na rynkach. Jeśli cena danego aktywa przestaje wynikać z przesłanek ekonomicznych (wynikających z przeszłych wyników oraz perspektyw na przyszłości), lecz staje się przedmiotem manipulacji zależnych od widzimisię „trolli”, to giełda zamienia się w kasyno. Wszystko jest bowiem możliwe, nigdy nie da się przewidzieć przyszłego kaprysu danej grupy – o ile samemu nie uczestniczy się w ich działaniach lub ich nie śledzi. Jeśli taka działalność się upowszechni, to jej pośredni efekt może okazać się bardzo poważny. Państwowa pomoc dla niewydajnych firm również bowiem działa na nie demotywująco. Zniechęca do troski o wyniki, do innowacji, gdyż to właśnie do złych i przestarzałych firm napływa kapitał inwestorów-rewolucjonistów. Ale o to chodzi w każdej rewolucji. O postawienie świata na głowie.
Marcin Jendrzejczak