17 maja 2021

„Nowy Ład”, czyli dlaczego czuję się obywatelem gorszej kategorii

(pixabay.com)

Ostatnie lata, a w szczególności czas tzw. pandemii uświadomiły mi, że mam prawo czuć się obywatelem gorszej kategorii, a może nawet wrogiem numer jeden modelu społecznego stworzonego w III RP.

Moje dziecko uczęszcza do prywatnego żłobka, co z miejsca sugeruje, że jestem człowiekiem zamożnym. „Wzorowy obywatel III RP” posyła bowiem dziecko do żłobka publicznego, bądź korzysta z wszelkich możliwych zasiłków, dzięki którym może sam zostać z dzieckiem w domu, ponieważ inni na niego pracują.

Pracuję w prywatnej firmie, w której otrzymuję pensję za wykonaną pracę od jej prywatnego właściciela. Nie mam co liczyć na „trzynastkę”, „czternastkę”, „piętnastkę” i kolejne „nastki” tak jak ma to miejsce w tzw. budżetówce. Od czasu do czasu otrzymuję podwyżkę bądź premię, co może sugerować, iż chcę załapać się do 6 procent najbogatszych Polaków, aby z wyższością patrzeć na mniej zarabiających. Gdybym chociaż należał do jakiegoś związku zawodowego…

Wesprzyj nas już teraz!

Studiując, jednocześnie pracowałem na swoje utrzymanie, nie pobierałem też żadnego stypendium naukowego bądź socjalnego. Kiedy zaś po uzyskaniu stopnia magistra nie mogłem znaleźć pracy i byłem zarejestrowany jako bezrobotny, to nie pobierałem zasiłku.

Moja mama jest rolnikiem, a co za tym idzie należy do KRUS-u, czyli nie płaci „pełnych składek”. Ponadto hoduje drób i krowy, a uzyskane dzięki temu wyroby konsumuje bądź przekazuje innym, np. mnie i moim braciom, zamiast jak każdy przyzwoity obywatel kupować mięso w supermarketach należących do zagranicznych firm.

Mój tata kilka razy w roku jeździ do swojego prywatnego lasu, żeby zrobić w nim przycinkę, a uzyskane drewno następnie wykorzystać jako opał na zimę. Przynajmniej raz w tygodniu jeździ również ciągnikiem z silnikiem diesla, którym to produkuje SMOG, niszczy klimat… Absolutnie nie ma to nic wspólnego z elektro-mobilnością.

Moja babcia jest wprawdzie emerytką, ale kiedy tylko rząd przegłosował wprowadzenie trzynastej emerytury poinformowała, że pieniądze te przeznaczy na zakup opału (konkretnie węgla) na zimę, tak jakby „ekologiczna wrażliwość” zupełnie się dla niej nie liczyła.

Leczę się w prywatnej służbie zdrowia, która – jak powiedział premier Morawiecki – ma „inne priorytety niż publiczna służba zdrowia”, co mogłoby sugerować, że jest gorsza. Skoro jest gorsza, to leczą tam nie tak jak trzeba, a to nakazuje logicznie założyć, że unikam kontaktu z prawdziwymi specjalistami, którzy są dostępni tylko w publicznej SZ i zgłoszę się do nich dopiero jak będzie ze mną naprawdę źle.

Nie palę papierosów, nie piję alkoholu, ani słodkich napojów, przez co nie płacę państwu akcyz, opłat cukrowych i innych haraczy, które nie wiedzieć czemu nie są nazywane podatkami. Niejednokrotnie słyszałem, że to przez takich jak ja wpływy do budżetu są mniejsze. Byłoby pewnie inaczej, gdyby od czasu do czasu zakupił „flaszkę” nie po to, żeby ją wypić, tylko po to, żeby po prostu kupić.

Mam wątpliwości odnośnie przyjęcia preparatu nazywanego szczepionką przeciw COVID-19. Po pierwsze przechodziłem już tę chorobę. Po drugie cierpię na astmę i nadciśnienie. Po trzecie mam wątpliwości natury etycznej dotyczące szczepionek. W związku z tym słyszę, że to przez takich jak ja pandemia nigdy się nie skończy i nie powróci normalność.

Nie oglądam TVP ani TVN, tylko sam staram się szukać i analizować informacje z Polski i świata. Nie korzystam z komunikacji publicznej, ponieważ łatwiej przemieszczać mi się samochodem. Pomimo stale rosnących cen staram się kupić przynajmniej 2-3 książki w miesiącu i je przeczytać (może dlatego nie mam czasu na oglądanie TVP?).

Nie zachwycam się serialami typu „07 zgłoś się” czy „Korona królów”. Nie oglądałem ani jednego „Sylwestra Marzeń” i jego powtórek. W ogóle to nie mam telewizora, a co za tym idzie nie płacę abonamentu RTV i przez to nie wspieram „narodowych mediów”.

Co miesiąc przeznaczam – czasem większe, czasem mniejsze kwoty – na różne organizacje pożytku publicznego, biorę udział w zbiórkach na leczenie chorych dzieci zamiast przekazać je organizacjom rządowym, które lepiej ode mnie wiedzą, na co przekazać te pieniądze. Rząd jednak znalazł na to rozwiązanie. Jest nim „Nowy Ład”, w ramach którego władza głębiej sięgnie do mojej kieszeni. Oczywiście by żyło się lepiej jej elektoratowi i tylko jemu.

Jedyną „skazę” na obrazie obywatela gorszej kategorii, jakim bez wątpienia jestem, stanowi fakt, iż moja córka jest beneficjentem programu „500+” przez co nie ma dnia, żebym nie słyszał ze strony partii rządzącej, że dzięki temu „odzyskaliśmy godność”.

Gdybym pobierał zasiłki… Gdybym bym dzisiaj w gronie ludzi przestawianych przez TVP jako ofiary Balcerowicza… Gdybym korzystał z socjalnych przywilejów… Gdybym powtarzał jak mantrę hasło: „należy mi się”… Gdybym chociaż powiedział, że „dzięki 500+…”. Gdybym, gdybym… Może wówczas byłbym postrzegany w kręgach władzy jako „porządny obywatel”. Może nie idealny, ale porządny, który musi odwdzięczyć się władzy za wszystkie dobra i w kolejnych wyborach zagłosować na nią. Niestety – nie zaliczam się do tej grupy…

Tomasz D. Kolanek

Powyższy tekst jest żartem, a jego celem nie jest obrażanie kogokolwiek tylko wykpienie przekazu mediów bezkrytycznie sprzyjających władzy, które są zachwycone każdym nowym podatkiem nazywanym z niewiadomych przyczyn opłatą; każdym nowym utrudnieniem wynikającym z coraz mniej jasnych przepisów; każdym kolejnym odcinkiem programu niegdyś nazywanego „Dziennikiem Telewizyjnym”, z którego dowiadujemy się, że Polska dzięki rządowi jest światową potęgą, a ci, którzy są innego zdania to na pewno zwolennicy totalnej opozycji i niemieccy względnie ruscy agenci.

Przyczynkiem do napisania tekstu były:

Felieton śp. Macieja Rybińskiego dla dziennika „Rzeczpospolita” z 29 czerwca 2009 roku pt. „Informacje na wakacje”

Wywiad z Pawłem Lisickim dla portalu PCh24.pl z 1 maja 2021 roku pt. „Lewica i darmozjady, czyli o nowoczesnym kulcie nieróbstwa i pasożytnictwa”

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(5)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie