Wielka Brytania chce wysłać wojska na Ukrainę, żeby gwarantować pokój; ma to zrobić razem z „koalicją chętnych”. Premier Donald Tusk wskazuje na ścisłą współpracę Europy z USA i konieczność zwiększania europejskiej produkcji zbrojeniowej. To głosy po szczycie przywódców państw europejskich w Londynie.
Stworzymy koalicję chętnych państw, które w przypadku ogłoszenia rozejmu na Ukrainie będą bronić przestrzegania tej umowy i gwarantować pokój; Wielka Brytania jest gotowa poprzeć te wysiłki, wysyłając do Ukrainy żołnierzy i samoloty – powiedział w niedzielę szef brytyjskiego rządu Keir Starmer.
Zaznaczył, że Europa musi wziąć na siebie ciężar tego przedsięwzięcia, ale musi mieć ono mocne wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych.
Wesprzyj nas już teraz!
Starmer wypowiedział się na konferencji prasowej po szczycie przywódców na temat bezpieczeństwa, obronności i Ukrainy. Podkreślił, że w czasie obrad przedstawiciele pewnej liczby państw wyrazili gotowość do dołączenia do koalicji chętnych.
O konieczności wspierania Ukrainy mówił też polski premier Donald Tusk.
„Polskie stanowisko oddawało dokładnie nastrój na sali i w tych najważniejszych kwestiach wszyscy mniej więcej mają podobne stanowisko – Ukraina wymaga stałego wsparcia i możliwie silnej pozycji przed negocjacjami z Rosją. Nikt nie ma wątpliwości, kto jest agresorem, kto jest ofiarą i po czyjej stronie stoi Europa w tym konflikcie, oczywiście po stronie Ukrainy” – powiedział.
Dodał, że wszyscy uczestnicy spotkanie też są przekonani, że Europa musi wziąć na siebie coraz więcej odpowiedzialności i „zacząć dźwigać te ciężary” związane z budową przemysłu zbrojeniowego, zwiększonej pomocy dla Ukrainy w czasie wojny. Tusk powiedział też, że „wreszcie pojawiły się też jaśniejsze deklaracje” do gotowości zwiększenia wydatków narodowych w stosunku do PKB na obronność.
Na konieczność długoterminowego zwiększenia europejskiej produkcji zbrojeniowej wskazywała też szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen.
Polski premier mówił też o ścisłej współpracy z USA.
„Jednoznacznie wsparłem propozycję pani premier Giorgii Meloni, aby Europa i Stany Zjednoczone znalazły sposób na ciągłą i bardzo uczciwą dyskusję między sobą i wymianę poglądów, tak aby rozumieć się jak najlepiej przed tymi rozstrzygającymi wydarzeniami, które są przed nami. Mówię tu o negocjacjach” – powiedział.
„Trzeba zrobić wszystko, żeby Europa i Stany Zjednoczone mówiły jednym głosem” – zaznaczył. Dodał, że Polska i Europa z nadzieją patrzą na 6 marca – kiedy mają być kontynuowane rozmowy europejskich przywódców w sprawie Ukrainy – że będzie to „bardzo wyraźny impuls wskazujący także Putinowi i Rosji, że ze strony Zachodu nikt nie ma zamiaru przed jego szantażem i agresją kapitulować” – zaznaczył.
Źródło: PAP
Pach