Nie byłoby rewolucji Franciszka gdyby nie dzieło Hansa Künga – szwajcarskiego teologa, krytyka wielu dogmatów, ukaranego przez Stolicę Apostolską za błędy w nauczaniu. Papież Jorge Mario Bergoglio czytał jego książki – i postanowił chyba zrealizować zawarte w nich postulaty.
Rok 2025 wśród wielu niezwykle istotnych wydarzeń zaznaczył się zwłaszcza jednym, o fundamentalnym znaczeniu: zakończeniem rewolucyjnego pontyfikatu papieża Franciszka. Kościół katolicki przechodzi od 1962 roku przez rozmaite wstrząsy, ale pomimo wszystko nic nie równało się z chaosem, jaki wywołały działania ostatniego Pontyfeksa. Przez cały okres jego rządów katolicy zastanawiali się, co tak naprawdę chce osiągnąć Argentyńczyk na tronie św. Piotra; innymi słowy – czy działa spontanicznie, kierując się ugruntowanymi przekonaniami lub własnymi impulsami? A może jednak realizuje konkretny plan, ściśle określoną agendę, wyznaczoną przez jakieś nietransparentne gremium kościelne albo polityczne?
Agenda rewolucji
Wesprzyj nas już teraz!
Sam Franciszek uchylił swego czasu rąbka tajemnicy, przyznając w jednym z wywiadów, że tego, co robi, nie wymyślił bynajmniej sam. Powołał się na spotkania kardynałów poprzedzające konklawe w 2013 roku, mówiąc, że uważnie wsłuchiwał się w padające tam postulaty i postanowił je punkt po punkcie zrealizować. W tych słowach nie ma oczywiście żadnej sensacji: spotkanie poprzedzające konklawe właśnie służą właśnie temu, by kardynałowie mogli przedstawić swoją wizję zmian w Kościele za nowego pontyfikatu. Zwykle na takich spotkaniach padają jednak z gruntu przeciwstawne propozycje, co odzwierciedla głębokie podziały w Kościele pomiędzy – umownie mówiąc – frakcją konserwatywną a frakcją progresywną. Nie da się realizować wszystkiego – coś trzeba wybrać. Franciszkowi było zdecydowanie bliżej do frakcji progresywnej, stąd należy uznać, że realizował właśnie jej agendę. Czy chodziłoby zatem tylko o bardzo ogólnie rozumiany plan, raczej zestaw chaotycznych postulatów padających w rozmowach, które Franciszek zapamiętał a potem wdrażał w życie?
Niekoniecznie. Z pomocą w lepszym zrozumieniu charakteru agendy reformistycznej Jorge Mario Bergoglio przychodzi zmarły 6 kwietnia 2021 roku szwajcarski teolog z niemieckiej Tybingi, Hans Küng.
Dzieło Hansa Künga
Urodzony w 1928 roku w Sursee nieopodal Lucerny, w 1954 roku otrzymał święcenia kapłańskie i rozpoczął posługę w diecezji Bazylei. Poświęcił się teologii i na tym polu zrobił błyskawiczną karierę. W 1960 roku został profesorem teologii fundamentalnej w Tybindze, głównym centrum niemieckiej myśli reformistycznej. Pracował jako teologiczny doradca („peritus”) na II Soborze Watykańskim. Pomimo młodego wieku zyskał tak dużą popularność, że w 1965 roku na prywatnej audiencji przyjął go papież Paweł VI, prosząc o bardziej umiarkowane formułowanie postulatów. Küng od początku nie krył inklinacji progresywnych, które z czasem coraz bardziej się zaostrzały. W 1970 roku opublikował książkę poświęconą nieomylności papieskiej, ostro krytykując dogmat ogłoszony na I Soborze Watykańskim („Nieomylny?”, niem. „Unfehlbar?”). Ostatecznie w 1979 roku Konferencja Episkopatu Niemiec odebrała mu misję kanoniczną, czyli oficjalne uprawnienie do nauczania teologii, nie bez nacisku ze strony Kurii Rzymskiej.
Pomimo tych sankcji, Uniwersytet w Tybindze nie zwolnił Künga – stworzył dla niego specjalne stanowisko, które pozwalało mu kontynuować pracę teologiczną, jakkolwiek w formule oficjalnie ekumenicznej, a nie katolickiej. Szwajcarsko-niemiecki myśliciel nie porzucił nigdy obranej przez siebie ścieżki kwestionowania nauki Kościoła, w kolejnych latach podważając wiele klasycznych elementów katolickiej doktryny. Krytykował nawet kolejne dogmaty, na przykład o niepokalanym poczęciu albo wniebowzięciu Matki Bożej. Stał się prawdziwą gwiazdą – jego książki rozchodziły się w gigantycznych nakładach i były tłumaczone na wiele języków. Jorge Mario Bergoglio uczył się w Niemczech języka niemieckiego i pisał pracę o niemieckim teologu Romano Guardinim w połowie lat 80. Pozycja Künga jako pomnikowego awangardzisty ruchu progresywnego była już wówczas dobrze ugruntowana. Prestiżowe niemieckie wydawnictwo Herder uczciło jego dorobek przygotowaniem ponad 20 tomowego wydania dzieł wszystkich teologa, ukazującym się od 2015 roku.
Przesyłka dla papieża
W styczniu 2011 roku Hans Küng opublikował książkę pt. „Czy Kościół da się jeszcze uratować?” (niem. „Ist die Kirche noch zu retten?”). Rozumiał ją jako swój być może ostatni głos w debacie o reformie katolicyzmu. Praca napisana w typowym dla Künga niezwykle żywiołowym stylu, piękną niemczyzną, obok części krytycznej zawierała również część postulatywną: szesnaście konkretnych punktów, które zdaniem autora należy zrealizować, żeby ocalić misję Kościoła w XXI wieku. Praca powstała w czasie, w którym perspektywy dla ruchu progresywnego wydawały się bardzo nikłe. Od kilku lat trwał pontyfikat papieża Benedykta XVI, nastawionego krytycznie do postulatów liberalnych. Hans Küng należał do jego najzagorzalszych krytyków. Miało to podłoże osobiste: znali się z czasów II Soboru Watykańskiego, ale ich drogi rozeszły się pod koniec lat 60. Jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary kardynał Józef Ratzinger mógł dokonać rehabilitacji Künga i przywrócić mu możliwość nauczania jako katolicki teolog, ale nigdy tego nie zrobił. Już jako papież, Benedykt XVI zaprosił Szwajcara do Castel Gandolfo. Kilkugodzinna rozmowa nie przyniosła żadnego przełomu, obaj pozostali na swoich pozycjach.
Kiedy Küng dowiedział się w marcu 2013 roku, że nowym Pontyfeksem został Argentyńczyk Jorge Mario Bergoglio, był według swoich własnych słów bardzo zadowolony. Wprawdzie nie znał wcześniej kardynała z Buenos Aires, ale przewidywał, że jako Latynos i jezuita Bergoglio będzie sprawował władzę papieską w zupełnie innym stylu, niż Karol Wojtyła i Józef Ratzinger. Postanowił mu w tym pomóc. Wysłał do Franciszka dwie swoje książki: „W co wierzę” (niem. „Was ich glaube”) z 1985 roku oraz właśnie „Czy Kościół da się jeszcze uratować?”. Papież Franciszek w pierwszych latach swojego pontyfikatu był zafascynowany progresywną teologią. Czytał teksty kardynała Waltera Kaspera, którego publicznie wychwalał; odwoływał się do bardzo bliskiego myśli niemieckiej kardynała Carlo Marii Martiniego. Dlatego Hans Küng mógł mieć jakąś nadzieję, że nowy papież nie zignoruje jego przesyłki.
„Umiłowany bracie”
Franciszek rzeczywiście jej nie zignorował. Przyjął książki Hansa Künga z wdzięcznością i wysłał do niego prywatny list. „Było dla mnie radosnym zaskoczeniem, kiedy otrzymałem od Franciszka odręcznie napisany, braterski list. Dziękował mi i poinformował mnie, że z przyjemnością przeczyta książki. To była dla mnie jakby nieformalna rehabilitacja” – powiedział Küng w jednym z wywiadów. Nota bene, nie był to wcale koniec ich wzajemnych kontaktów. W 2016 roku Szwajcar napisał do Franciszka list, w którym prosił go o rozpoczęcie dyskusji na temat papieskiej nieomylności – w duchu jego pracy „Nieomylny?” z 1970 roku. Ojciec Święty nie pozostawił tego bez reakcji: napisał list, rozpoczynając go od słów „Umiłowany bracie”. Treści papieskiego listu Hans Küng nie ujawnił, ale zapewnił, że był utrzymany w ciepłym i otwartym tonie.
Wracam jednak do książki „Czy Kościół da się jeszcze uratować?” z 2011 roku. Wszystko wskazuje na to, że papież Franciszek nie rzucał słów na wiatr, zapewniając Hansa Künga o swoim zamiarze lektury jego prac. Kiedy czyta się dziś tę książkę, mając w pamięci cały, już zamknięty pontyfikat Jorge Mario Bergoglia, po prostu automatycznie narzuca się myśl: Franciszek rzeczywiście to czytał, więcej, czytał i postanowił podjąć próbę realizacji zawartych w niej postulatów. Nie mogę opisać tutaj wszystkich paraleli, ale zwrócę uwagę na najbardziej uderzające.
Idee Künga, wykonanie Franciszka
Zerwanie z „Inkwizycją”
Hans Küng domagał się gruntownej przebudowy Kongregacji Nauki Wiary, tak, aby urząd ten ostatecznie zerwał z dziedzictwem Inkwizycji, zaprzestając śledzenia i karania nieprawomyślnych teologów. Dokładnie to zrobił papież Franciszek. Najpierw usunął z Kongregacji kardynała Gerharda Müllera, wiernego tradycyjnemu rozumieniu roli tego urzędu. Następnie zastąpił go bardziej centrowym kardynałem Luisem Ladarią. Wreszcie zrealizował cel ostateczny w latach 2022 i 2023. Kongregacja Nauki Wiary stała się Dykasterią i straciła swoją dotychczasową pozycję: spadła na drugie miejsce wśród innych kongregacji/dykasterii, ustępując nowej Dykasterii ds. Ewangelizacji. Następnie jej prefektem papież wyznaczył bliskiego sobie Argentyńczyka Victora Manuela Fernándeza i napisał publicznie dostępny list, w którym ściśle określił jego zadania: Fernández nie ma sprawdzać prawowierności teologów, ale umacniać różnorodność doktrynalną w Kościele.
Kuria Rzymska i finanse
Reforma Kurii Rzymskiej oraz watykańskich finansów to jedne z głównych pomysłów przedstawionych w książce. Hans Küng chciał, żeby Kuria Rzymska przestała być aparatem władzy „samym dla siebie”, ale zaczęła służyć Kościołom lokalnym. W kwestii finansów domagał się transparencji i poddania Watykanu ścisłej kontroli niezależnych podmiotów. Franciszek zajął się obiema tymi dziedzinami: w 2022 roku przebudował Kurię konstytucję „Praedicate evangelium”, pozwalając świeckim na piastowanie urzędu prefekta i poważnie ograniczając zakres władzy kardynałów kurialnych. Z finansami zdziałał relatywnie niewiele, pomimo prób: ich uzdrowienie powierzył kardynałowi George’owi Pellowi, którego misja zakończyła się fiaskiem. Pell, fałszywie oskarżony, trafił do więzienia w Australii, dzięki finansowanej z Rzymu operacji dyfamacyjnej. Został uniewinniony, ale zmarł nagle podczas rutynowej operacji – jego zwłoki trafiły do Australii ze złamanym nosem, co stanowi prosty podpis rzymskiej mafii. Watykańska pralnia pieniędzy okazała się silniejsza niż reformatorzy.
Koniec „represji”
W kolejnym punkcie swojej agendy Küng oczekiwał „zaprzestania wszystkich form represji”, precyzując ten postulat w kilku konkretach: – wolność dla grup dysydenckich; – wolność dla teologów wyzwolenia; – wolność dla kobiet, które domagają się święceń kapłańskich; – wolność dla nieortodoksyjnych teologów moralnych. Papież Franciszek zrealizował wszystkie te postulaty. Wspierał ruchy o. Jamesa Martina czy s. Jeannine Gramick w USA; rehabilitował teologię wyzwolenia w osobie ks. Leonardo Boffa; dopuścił dyskusję o kapłaństwie kobiet i rozmawiał z kobietami, które tego oczekują; dał pełną swobodę formułowania postulatów zmiany teologii moralnej, częściowo zresztą te postulaty realizując.
Prawo kanoniczne
Dalej, teolog z Tybingi przedstawił wizję reformy prawa kościelnego w duchu odejścia od sankcji i „klerykalnej władzy”. Franciszek nie zrealizował tego zadania, ale je rozpoczął: w 2023 roku utworzył specjalną watykańską komisję, która opracowuje gruntowną reformę prawa kanonicznego w duchu synodalnym.
Celibat
W kolejnym punkcie Hans Küng apelował o dopuszczenie zawierania małżeństwa przez księży i biskupów. Tu również Franciszek „zawiódł”, jakkolwiek niecałkowicie: w 2019 roku zorganizował Synod Amazoński, na którym postulat poluzowania obowiązku celibatu był głównym tematem. Publicznie mówił, że rozważa takie rozwiązanie, przynajmniej lokalnie, powołując się na książkę progresywnego niemieckiego teologa i biskupa, Fritza Lobingera. Na początku 2020 roku przeciwko zmianom wypowiedział się jednak Benedykt XVI z pozycji „emerytowanego papieża”. Franciszka ta interwencja bardzo rozsierdziła – zwolnił nawet z pracy ówczesnego sekretarza Domu Świętej Marty, abp. Georga Gänsweina, jednocześnie prywatnego sekretarza Benedykta. Zmian w celibacie jednak nie wprowadził: wyglądało na to, że nie chce wywoływać otwartego konfliktu ze swoim poprzednikiem.
Nowa rola kobiet
Następnie Küng postulował dopuszczenie kobiet do kapłaństwa. Franciszek krytycznie oceniał ten postulat, niemniej jednak całkowicie zmienił dotychczasowy modus operandi Watykanu. Wcześniej źle oceniano jakąkolwiek dyskusję na ten temat. Papież na nią pozwolił, więcej – sam ją prowokował, powołując kolejne watykańskie komisje ds. zbadania ewentualności dopuszczenia kobiet do sakramentalnego diakonatu. W chwili jego śmierci sprawa nie była zamknięta – dyskusja cały czas trwała, ożywiona przez Synod o Synodalności.
Protestanci do Komunii
Szwajcar oczekiwał też dopuszczenia protestantów do Komunii świętej, a katolików do udziału w protestanckiej Wieczerzy. W 2018 roku Franciszek zgodził się na propozycję niemieckich biskupów, by dopuścić do Eucharystii tych protestantów, którzy żyją w związku małżeńskim z katolikami. Publicznie przekonywał, że w takich sytuacjach trzeba podejmować po prostu własną decyzję sumienia, nie bacząc aż tak bardzo na kościelne przepisy. Niektórzy kurialiści próbowali protestować, czynił to zwłaszcza prefekt Dykasterii ds. Ekumenizmu kardynał Kurt Koch. Franciszek nie wyciągał z tego jednak żadnych konsekwencji. Nie zmienił oficjalnie nauczania, ale pozwalał, by na poziomie lokalnym interkomunia z protestantami stała się faktem.
Antykoncepcja i aborcja
Wreszcie tybiński teolog proponował nową ocenę antykoncepcji oraz aborcji. W tej pierwszej sprawie postulował daleko idącą dopuszczalność, w drugiej – różnicowanie. Według Künga nie ma jasności, kiedy płód staje się człowiekiem – jego zdaniem o człowieczeństwie płodu można mówić dopiero wtedy, kiedy wykształca się mózg. W przypadku antykoncepcji Franciszek zasadniczo milczał: w ogóle nie przypominał o katolickim zakazie tej praktyki. Wprost przeciwnie, pozwalał, by Papieska Akademia Życia pod kierunkiem abp. Vincenzo Paglii opracowywała teologiczne uzasadnienie dopuszczalności antykoncepcji. Ostatecznie żadnego rozstrzygnięcia nie przedstawił, pozostawiając tę sprawę Procesowi Synodalnemu. W zdecydowany sposób odszedł jednak od pryncypialności swoich poprzedników, którzy antykoncepcje wielokrotnie potępiali. Gdy idzie o aborcję, Franciszek był krytyczny – podobnie zresztą jak Hans Küng. Przestał jednak traktować sprawę aborcji priorytetowo. Stało się to widoczne zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, gdzie papież otwarcie wspierał Demokratów z Joe Bidenem na czele, pomimo jego jawnej proaborcyjności.
Reinterpretacja prymatu
Paraleli między działalnością papieża Franciszka a postulatami Hansa Künga jest oczywiście więcej, niż wynikałoby to tylko z książki „Ist die Kirche noch zu retten?”. Wracam teraz do wymiany listów z 2016 roku dotyczącej nieomylności papieskiej. Hans Küng zapewniał, że papież ciepło przyjął jego prośbę rozpoczęcia dyskusji na ten temat. Sądzę, że mówił prawdę. W 2021 roku papież rozpoczął Synod o Synodalności, a jednym z głównych jego tematów stało się ponowne przemyślenie sposobu sprawowania prymatu biskupa Rzymu – w duchu synodalnym. W 2024 roku Dykasteria ds. Ekumenizmu opublikowała z kolei obszerny raport dotyczący możliwych zmian w rozumieniu dogmatu o nieomylności papieskiej. Hans Küng byłby z tego zadowolony, gdyby tych chwil dożył.
Weltethos
Inna wielka sprawa to dialog międzyreligijny. W 1990 roku szwajcarski myśliciel opublikował książkę „Projekt Weltethos”, gdzie zaproponował wypracowanie ogólnoświatowego etosu na gruncie porozumienia wielkich religii, przede wszystkim chrześcijaństwa, judaizmu, islamu, buddyzmu, hinduizmu. Papież Franciszek bardzo konsekwentnie realizował tę wizję. W 2019 roku podpisał deklarację z Abu Zhabi, która stanowiła przełożenie myśli Künga na praktykę – wspólne oświadczenie przywódcy Kościoła katolickiego i jednego z najważniejszych nauczycieli świata islamu, która miała stać się fundamentem współpracy etycznej na rzecz lepszego społeczeństwa. W 2020 roku opublikował encyklikę „Fratelli tutti” o powszechnym braterstwie, gdzie opisał charytatywny wymiar chrześcijaństwa, proponując szeroką kooperację wszystkim ludziom „dobrej woli”, niezależnie od ich wyznania – na bazie ich własnych tradycji religijnych i kulturowych. Hans Küng cierpiał już wówczas na zbyt poważną chorobę, by móc się do tego publicznie odnieść; ale założona przezeń Fundacja Etosu Światowego (Stiftung Weltethos) gorąco chwaliła „Fratelli tutti” jako dokument realizujący przesłanie teologa z Tybingi.
Autorytety
Każdy papież ma jakiś autorytet, jakby głównego przewodnika pontyfikatu. Dla Pawła VI był to może Jacques Maritain, dla Jana Pawła II Henry de Lubac, dla Benedykta XVI Romano Guardini. W przypadku papieża Franciszka za jednego z najważniejszych można uznać właśnie otwarcie heterodoksyjnego Hansa Künga. Nie przeczy to w żaden sposób temu, że Jorge Mario Bergoglio sam definiował swoje działania jako realizację woli kardynałów ze spotkań poprzedzających konklawe. Postępowa część purpuratów nie jest przecież intelektualnie całkowicie niezależna. Wprost przeciwnie, to często ludzie o wielkim wpływie w kościelnej polityce, ale intelektualnie raczej odtwórczy. W kręgu Franciszka wielu było Niemców, wielu teologów wyzwolenia – ich myślenie silnie korespondowało z tym, co pisał w swoich książkach właśnie Hans Küng. To, co Jorge Mario Bergoglio przeczytał w jego pracach, mogło stanowić niejako ideową podbudowę agendy prezentowanej przez progresywnych kardynałów.
Ciekawe, czy skrajnie reformistyczna spuścizna Künga pozostanie żywa również za pontyfikatu papieża Leona XIV.
Paweł Chmielewski