Szef chińskiej dyplomacji Wang Yi ruszył do Afryki, by budować sojusz sprzeciwiający się działaniom Stanów Zjednoczonych wobec Wenezueli. Jednocześnie apeluje on o wsparcie dla promowanej przez Pekin wizji porządku światowego opartego na multilateralizmie.
Minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi rozpoczął tour po Afryce od czwartkowego spotkania z Mahamoudem Ali Youssoufem, przewodniczącym Komisji Unii Afrykańskiej w Addis Abebie.
Wesprzyj nas już teraz!
We wspólnym oświadczeniu politycy wezwali do przestrzegania porządku opartego na prawie międzynarodowym, ze szczególnym poszanowaniem suwerenności i integralności terytorialnej państw. Obaj sprzeciwili się nalotowi amerykańskiemu na Wenezuelę i pojmaniu jej przywódcy Nicolasa Maduro oraz jego żony.
W oświadczeniu potwierdzono, że „suwerenność i integralność terytorialna wszystkich krajów muszą być szanowane, a podstawowe zasady Karty Narodów Zjednoczonych i prawa międzynarodowego muszą być przestrzegane”.
Chiny i Unia Afrykańska zobowiązały się do wzajemnego wspierania w celu ochrony swoich podstawowych interesów. Mają wzmacniać koordynację i współpracę, aby „nadać pozytywny impuls globalnemu i regionalnemu pokojowi, stabilności oraz rozwojowi” – napisano we wspólnym komunikacie.
W Etiopii mieści się siedziba Unii Afrykańskiej. Szef chińskiej dyplomacji spotkał się z premierem Abiyem Ahmedem, zapewniając go o chińskim udziale w promocji pokoju na obszarze Rogu Afryki. Pekin chce „odegrać konstruktywną rolę w promowaniu regionalnego pokoju, stabilności i wzajemnie korzystnej współpracy”.
Od 2022 roku Chińczycy realizują „model pokojowego rozwoju” Półwyspu Somalijskiego. Wtedy mianowano specjalnego wysłannika dla tego obszaru.
– Jesteśmy gotowi współpracować z Etiopią, aby wdrażać konsensus, zdecydowanie wspierać się nawzajem, wzmacniać spójność strategii rozwoju, pogłębiać wymianę doświadczeń w zakresie zarządzania i stale podnosić strategiczne partnerstwo między Chinami a Etiopią na nowy poziom – zapewnił minister Wang.
Etiopski premier mówił, że rozmawiał z chińskim dyplomatą o współpracy rozwojowej i kwestiach regionalnych. Oba kraje miałyby pogłębić relacje handlowe w zakresie m.in. rozbudowy infrastruktury, energetyki i transportu, a także handlu elektronicznego, gospodarki cyfrowej, tak zwanej sztucznej inteligencji i „zielonej energii”.
Róg Afryki jest centralnym punktem chińskiej dyplomacji, w tym Inicjatywy Pasa i Szlaku.
Wang Yi zapewnił, iż Chiny i Afryka „nieodparcie rosną”, a świat „przechodzi głębokie zmiany” w obliczu „prawa dżungli”. – Prawo dżungli jest sprzeczne z prawem międzynarodowym i podstawowymi normami stosunków międzynarodowych, a polityka siły i akty zastraszania naruszają uzasadnione prawa i interesy krajów rozwijających się – wskazał Wang.
– W obliczu niespokojnego świata Chiny i Afryka bardziej niż kiedykolwiek muszą stać na straży uczciwości i sprawiedliwości, wzmacniać solidarność i wzajemne wsparcie oraz pogłębiać wymianę i współpracę – podkreślił chiński dyplomata.
Chiny pozostają największym partnerem handlowym Afryki od 15 lat z rzędu. Ich wzajemna wymiana handlowa osiągnęła 314 miliardów USD w ciągu pierwszych 11 miesięcy 2025 roku. W zeszłym roku obchodzono 25. rocznicę powstania Forum Współpracy Chińsko-Afrykańskiej.
Kolejne miejsce, które planuje odwiedzić minister Wang, to Somalia. Będzie to pierwsza wizyta chińskiego ministra spraw zagranicznych w tym kraju od lat 80. XX wieku. Odbywa się w tym czasie, gdy Izrael – jako pierwszy na świecie – uznał Somaliland, który ogłosił niepodległość od Somalii w 1991 roku. Zdecydowanie sprzeciwił się temu Pekin, podkreślając, że takie działania podważają suwerenność państwa. Należy dodać, że w Somalilandzie również Tajwan utworzył biuro łącznikowe. Somalia nie uznaje Tajwanu za niepodległe państwo.
W opinii analityków, chiński minister może „zachęcać” Etiopię do utrzymywania serdecznych stosunków z Somalią. Chociaż kraj ten, który nie ma dostępu do morza, w 2024 roku podpisał memorandum o porozumieniu z Somalilandem w celu stworzenia portu i bazy wojskowej z oknem na Morze Czerwone. Etiopczycy podkreślają, że uzyskanie dostępu do tego akwenu jest „egzystencjalną koniecznością”. Z kolei Somalia postrzega to jak akt agresji.
W ostatnim czasie relacje między Etiopią a Somalią polepszyły się, lecz memorandum sprzed dwóch lat stoi na przeszkodzie w nawiązaniu ściślejszych relacji.
Wang odwiedzi również Tanzanię i Lesotho. Ta pierwsza to silny partner Pekinu w Afryce. Z kolei małe, śródlądowe Lesotho w południowej części kontynentu afrykańskiego ma być jednym z krajów najbardziej dotkniętych cłami administracji Donalda Trumpa.
W Tanzanii Chińczycy mają zmodernizować 50-letnią linię kolejową Tanzania-Zambia, która umożliwia dostęp do rozległych złóż miedzi w Zambii i Demokratycznej Republice Konga (DRK).
Konkurencyjnym szlakiem jest Korytarz Lobito, łączący Zambię z Atlantykiem przez Angolę i DRK, który wspierają Amerykanie.
Źródła: scmp.com, aa.com.tr
AS