Dzisiaj

Liczba chrztów w Polsce spada. Demografia to nie jedyny powód

(Fot. Pixabay)

Z roku na rok w Polsce maleje liczba chrztów. W 2023 roku udzielono o ponad 11% mniej chrztów niż rok wcześniej, a spadek w porównaniu do 2019 roku był jeszcze większy (około 28%). W roku 2023 chrztów było 267,2 tysiąca. W roku 2024 jedynie nieco ponad 247 tys. Za ubiegły rok nie ma jeszcze oficjalnych danych, ale ze statystyk przedstawionych przez proboszczów poszczególnych parafii widać dalszy spadek liczby chrztów.

W mojej parafii św. Maksymiliana w Białymstoku w roku 2025 chrztów było 42, a pogrzebów 107. Ksiądz proboszcz w raporcie rocznym podkreślił „Odnotowaliśmy duży wzrost liczby pogrzebów, a zmniejszenie liczby chrztów”.

Przyczyn systematycznego spadku chrztów w ostatnich latach jest kilka. Zasadniczym powodem jest załamanie się, w ostatnich latach, demografii. Drugi, równie ważny powód, to nieświadomość rodziców ogromnej wagi tego sakramentu w życiu ich dziecka. Destrukcyjne nurty myślenia, którymi są konsumpcjonizm, egocentryzm, nierzadko posunięty aż do narcyzmu, naiwna wiara we wszechmoc postępu technicznego prowadzą do tzw. sekularyzacji społeczeństwa, czyli do odrywania człowieka od Boga i od Kościoła.

Wesprzyj nas już teraz!

Zeświecczeniu ulegają najczęściej młode pokolenia Polaków, którym upływające lata nie pokazały jeszcze prawdy, że budowanie życia na materialistycznych i ateistycznych fundamentach, jest budowaniem na ruchomych piaskach. Osoby, które swoją obecność w Kościele skończyły na bierzmowaniu, albo i dużo wcześniej, nie zdążyły zbudować dojrzałej, osobowej relacji z Chrystusem. Ich znajomość podstawowego źródła chrześcijańskiej wiary, czyli Pisma Świętego zatrzymała się na przedszkolu. Podobny poziom prezentuje niestety ich wiedza o Kościele i sakramentach. Sakrament chrztu jest więc dla takich zsekularyzowanych osób tylko rytuałem, znakiem, który nic dla nich nie znaczy.

W efekcie wielu współczesnych rodziców nie rozumie, jak wielka jest waga i moc chrztu świętego. Nie mają oni zielonego pojęcia, że zmazuje on grzech pierworodny i jest początkiem drogi do zbawienia oraz przynależności do Kościoła, trwanie w którym jest najbezpieczniejszą drogą do nieba. Nie wiedzą, iż na ochrzczone dziecko zstępuje Duch Święty, ze swoimi wspaniałymi, życiodajnymi darami. Życie biologiczne człowieka zaczyna się z chwilą poczęcia, a życie Boże w człowieku ma swój początek w Chrzcie Świętym.

Gdyby wiedzieli co odbierają dziecku, na pewno ochrzcili by je, najszybciej jak to tylko możliwe. I tu zaczyna się nasza rola, czyli świeckich katolików, świadomych bogactw naszej wiary. Celowo używam tu słowa świeckich, gdyż księża nauczają zazwyczaj w kościołach, a kazań czy konferencji słuchają raczej osoby, których nie trzeba przekonywać o wartości chrztu. My natomiast na pewno mamy wśród znajomych np. w pracy czy wśród sąsiadów osoby nie znające Pisma Świętego (jak mówił św. Hieronim „Kto nie zna Biblii, nie zna Boga) oraz skarbów Kościoła m.in. sakramentów. Nie przegapmy więc żadnej okazji, kiedy oczywiście tacy ludzie chcą słuchać, aby im opowiedzieć o niezwykłej mocy chrztu świętego. Być może przez te nasze słowa Bóg poruszy ich serce i „pobiegną” ochrzcić swoje dziecko.

Oprócz całkowicie negatywnego, ateistycznego trendu zupełnego zaniechania przez rodziców myślenia o chrzcie swojego dziecka, jest też trend bardziej „soft”, który nie wyklucza ochrzczenia pociechy, ale odkłada wprowadzenie dziecka w ten sakrament na późniejsze lata. Tłumaczenie podjęcia takiej zwlekającej decyzji jest różne. Czasem mówi się, że ojciec jest za granicą, więc pierwszy sakrament dziecko przyjmie jak tata wróci. Czasami ten „powrót taty” trwa kilka lat, więc do kościoła przynosi się przedszkolaka.

Trzeba też zauważyć pozytywny trend, czyli rosnącą liczbę przyjmowania sakramentu chrztu w wieku dorosłym. Dotyczy to raczej kościołów w krajach Europy Zachodniej, czy m.in. Afryce, Azji, Kanadzie, Australii i USA.  Rekordzistką jest tu Francja. W roku 2024 jedynie w wigilię Wielkanocy chrzest przyjęło tam prawie 10500 dorosłych i prawie 7500 nastolatków. Wygląda na to, że w tym roku liczby te będą jeszcze większe.

Adam Białous

Zobacz także:

Zamiast drogich prezentów na Chrzest święty, wybierz skromny, katolicki upominek

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 4 750 zł cel: 500 000 zł
1%
wybierz kwotę:
Wspieram