29-letnia Ukrainka została ukarana grzywną za napisanie sobie szminką na czole słowa „bomba”. Zatrzymana przez obsługę lotniska tłumaczyła, że był to niewinny żart.
Do kuriozalnej sytuacji doszło w niedzielę 11 stycznia na warszawskim lotnisku Okęcie. Uwagę obsługi zwróciło dziwne zachowanie jednej z pasażerek, która miała wypisane na czole słowo „bomba”. Jak się okazało, zatrzymana 29-letnia kobieta jest obywatelką Ukrainy, a swoje zachowanie tłumaczyła chęcią zrobienia żartu. Nie znaleziono przy niej żadnych niebezpiecznych przedmiotów.
„Żart” kosztował podróżującą mandat w wysokości 500 zł. Ukrainka nie poleciała również do Zurychu, gdzie pierwotnie zmierzała.
Wesprzyj nas już teraz!
To kolejne dziwne zachowanie cudzoziemca na warszawskim lotnisku w przeciągu kilku tygodni. W Boże Narodzenie policja zatrzymała 23-letniego obywatela Ukrainy, który był w posiadaniu urządzenia do zagłuszania fal radiowych, nastawionego na częstotliwości zarezerwowane dla systemów łączności lotniczej. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota.
Z kolei w listopadzie doszło do kilku prób sabotażu infrastruktury kolejowej. Według oficjalnej wersji wydarzeń, w miejscowości Mika na Mazowszu (pow. garwoliński) eksplozja ładunku wybuchowego miała zniszczyć tor kolejowy. W innym miejscu, w niedzielę, niedaleko stacji kolejowej Gołąb na Lubelszczyźnie (pow. puławski) pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.
W sprawie zatrzymano dwóch Ukraińców, którzy mieli działać na zlecenie Rosji. Usłyszeli zarzuty dokonania aktów dywersji o charakterze terrorystycznym na rzecz wywiadu Federacji Rosyjskiej przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej.
Źródło: rmf24.pl / własne PCh24.pl / PAP
PR
Niepokojący incydent na Okęciu. Zatrzymano Ukraińca ze sprzętem do zagłuszania fal radiowych