Dzisiaj

W sprawie Grenlandii Europa nie mówi jednym głosem. USA coraz bliżej zajęcia wyspy?

(View from Ravnefjeldet, next to Nanortalik, Greenland / Wikimedia Commons 4.0)

Mimo deklarowanego sprzeciwu UE wobec ekspansywnej polityki Waszyngtonu wobec Grenlandii, Europa nie jest w tej kwestii monolitem. Szef MSZ Holandii Davic van Veel przyznał, że wyspa nie musi „za wszelką cenę” pozostawać częścią Królestwa Danii. Z kolei Karol Nawrocki podczas wizyty w Londynie wskazał na geostrategiczne znaczenie terytorium, którego polityczne losy powinny zostać rozstrzygnąć na drodze porozumienia między Białym Domem a Kopenhagą.   

Szef MSZ Holandii David van Weel powiedział w poniedziałek w wywiadzie dla publicznego radia NPO 1, że Grenlandia nie musi „za wszelką cenę” pozostawać częścią Królestwa Danii i mogłaby należeć do USA pod warunkiem, że zdecydowaliby o tym sami Grenlandczycy.

Odnosząc się do rosnących napięć wokół Grenlandii, szef holenderskiej dyplomacji zaznaczył, że konflikt militarny o wyspę byłby „bardzo złą opcją” dla samej Grenlandii, Danii, a także Europy i Stanów Zjednoczonych. Jak podkreślił, przyszłość wyspy powinna zależeć wyłącznie od Grenlandczyków, a nie od decyzji podejmowanych w Waszyngtonie czy Brukseli.

Wesprzyj nas już teraz!

Van Weel powiedział zarazem, że mógłby „żyć z takim rozwiązaniem”, w którym Grenlandia zmienia status, nawet jeśli oznaczałoby to jej sprzedaż Stanom Zjednoczonym — pod warunkiem, że byłaby to decyzja podjęta demokratycznie przez mieszkańców wyspy.

Na temat wypowiedział się również prezydent RP Karol Nawrocki. Jak mówił, jeśli na sprawę Grenlandii spojrzy się w sposób „strategiczny”, „geopolityczny” oraz weźmie się pod uwagę zagrożenie płynące ze strony Rosji i rywalizacji gospodarczej ze strony Chin, wówczas zobaczy się, że „Grenlandia jest bardzo ważnym, strategicznym miejscem i wymaga poszerzonej dyskusji, oczywiście w rygorach partnerstwa”.

Te głosy o strategicznym znaczeniu Grenlandii są bardzo ważne i wierzę, że rozstrzygnie się to na drodze dojrzałej dyplomacji wolnych narodów – dodał.

Prezydent USA Donald Trump od początku swojej drugiej kadencji w styczniu 2025 r. wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Wrócił do tej retoryki po tym, gdy 3 stycznia wojska amerykańskie zaatakowały Wenezuelę i uprowadziły jej przywódcę Nicolasa Maduro.

W ostatnim czasie Trump spekulował, że jeśli USA nie obejmą kontroli nad Grenlandią, przejmą ją Rosja albo Chiny. Odrzucał przy tym pozostałe rozwiązania, takie jak zwiększenie tam obecności żołnierzy USA czy proponowaną przez Niemcy misję innych państw NATO na Grenlandii. W niedawnym wywiadzie dla „New York Timesa” powiedział, że Waszyngton może być zmuszony do „wyboru” między Grenlandią a NATO.

Grenlandia to autonomiczne terytorium Danii. Arktyczna wyspa zamieszkana jest przez 57 tys. osób i ma potężne bogactwa naturalne, które w większości nie są eksploatowane. Jest też położona na zachodniej półkuli, która zgodnie z nową doktryną strategiczną Białego Domu powinna zostać objęta szczególnym zainteresowaniem i kontrolą Stanów Zjednoczonych. 

PAPpap logo / oprac. PR

Republikański kongresmen zgłosił projekt ustawy o aneksji Grenlandii

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 5 472 zł cel: 500 000 zł
1%
wybierz kwotę:
Wspieram