Stopa bezrobocia rejestrowanego w grudniu 2025 r. sięgnęła 5,7 proc., co oznacza wzrost o 0,6 pkt proc. względem grudnia 2024 r. W liczbach bezwzględnych mowa o dodatkowych 103 tys. bezrobotnych – alarmuje Dziennik Gazeta Prawna. A to tylko wierzchołek góry lodowej problemów polskiej gospodarki.
Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, jesienią 2024 roku bez pracy pozostawało 786 tys. osób w wieku produkcyjnym. Rok później takich osób było już 889 tys.
Jak tłumaczy DGP, na zjawisko składa się szereg czynników. Przede wszystkim Polska staje się coraz mniej konkurencyjna w stosunkowo prostych, nieźle płatnych zadaniach w sektorze usług korporacyjnych. Taniej wykonują je m.in. Hindusi, co przyczyniło się chociażby do pogorszenia sytuacji w Krakowie, słynącym dużej ilości tego typu miejsc pracy.
Wesprzyj nas już teraz!
Do tego wliczyć należy również tzw. niepełnozatrudnionych, czyli osoby bierne zawodowo, choć gotowe do podjęcia pracy. Takich osób nie widać w wykresach dotyczących bezrobocia. Według danych GUS, w 2022 r. było ich ok. 320 tys.
Problemy polskiej gospodarki przekładają się również na warunki zatrudnienia. We wrześniu 2025 r. aż 152 tys. firm miało zgłoszonych do ubezpieczenia wyłącznie pracowników na umowach zlecenie. Według GUS, w III kwartale 2025 roku 14,2 proc. zatrudnionych stanowiły osoby prowadzące działalność gospodarczą bez pracowników – czyli samozatrudnieni.
Źródło: gazetaprawna.pl
PR
Stagnacja gospodarki! Europa w potrzasku, pilnie potrzebna niezależna komisja