Sytuacja demograficzna we Francji przez pewien czas wydawała się lepsza, niż w innych państwach UE. Zeszły rok rozwiał jednak złudzenia. W 2025 roku nad Sekwaną odnotowano więcej zgonów, niż urodzin. Kryzys demograficzny, mimo sporej migracji, nie ominie tego państwa.
We Francji rok 2025 był pierwszym od zakończenia II wojny światowej, w którym liczba zgonów była większa od liczby urodzeń – poinformował we wtorek państwowy urząd statystyczny Insee. W 2025 roku odnotowano we Francji 651 tys. zgonów i 645 tys. urodzeń, a więc różnica wynosi około 6 tysięcy.
Oznacza to, że Francja, w której sytuacja demograficzna była przez długi czas korzystniejsza niż innych krajach Unii Europejskiej, dołączyła do ogólnego negatywnego trendu demograficznego w „27”, jako ostatni z dużych krajów unijnych.
Wesprzyj nas już teraz!
O takim przełomie informowano już w 2025 roku, gdy po raz pierwszy okazało się, że wskaźniki są negatywne. Wówczas Insee podał, że pomiędzy 1 czerwca 2024 r. a 31 maja 2005 r. urodziło się 650 tys. dzieci i w tym samym czasie zmarło 651 tys. osób. Demografowie spodziewali się takiego spadku, ale dopiero w 2035 roku.
Negatywny przyrost naturalny spowodowany jest zarówno mniejszą liczbą urodzeń, jak i większą liczbą zgonów. Liczba zgonów rośnie, ponieważ pokolenie baby-boom, urodzone w dwóch pierwszych dekadach po zakończeniu II wojny światowej, weszło w etap wysokiej śmiertelności.
Liczba 645 tysięcy dzieci, które urodziły się we Francji w minionym roku, oznacza spadek o ponad 2 procent w porównaniu z rokiem poprzednim i aż o 24 proc. w porównaniu z rokiem 2010.
Demografowie podają kilka wyjaśnień spadku liczby urodzeń. Kluczową rolę odgrywa fakt, że obecne pokolenia założenia rodziny nie traktują priorytetowo, a swoje aspiracje kierują ku innym celom.. Czasami hamulcem są obawy przed pogodzeniem życia zawodowego i prywatnego, a czasem względy ideologiczne – jak obawa o wpływ „zmian klimatu” na życie na świecie. Według ostatnich konsultacje obywatelskie organizowane na potrzeby komisji parlamentarnej, główną przeszkodą jest obawa przed brakiem pieniędzy w rodzinie.
Według danych ogłoszonych we wtorek populacja Francji nieco się zwiększyła w roku 2025 (o 0,25 proc.) dzięki pozytywnemu saldu migracji: różnica między liczbą osób, która wjechała do kraju, a liczbą wyjeżdżających wyniosła 176 tysięcy. Francja liczy teraz 69,1 mln mieszkańców (stan na 1 stycznia 2026 r.). W tej liczbie 2,3 mln osób mieszka w departamentach zamorskich Francji.
(PAP)/oprac. FA