Dzisiaj

Prof. Roberto de Mattei: Mocne wystąpienie Leona XIV. Chodzi o walkę o Państwo Boże

(PCh24TV)

Życie człowieka i Kościoła jest walką, która toczy się każdego dnia. To walka pomiędzy Państwem Bożym a państwem ludzi zamkniętych na Boga. Pisze o tym prof. Roberto de Mattei.

Często zdarzało mi się odwoływać do św. Augustyna, a w szczególności do jego arcydzieła Państwo Boże. Na początku tego 2026 roku napisałem, że De civitate Dei św. Augustyna oferuje nam klucz interpretacyjny do historii, który pozwala wyjść poza czysto doraźne odczytanie wydarzeń politycznych i gospodarczych oraz odsyła nas do głębszego konfliktu między przeciwnymi wizjami człowieka i świata.

Z tego powodu poruszyło mnie przemówienie, które papież wygłosił 9 stycznia tego roku do członków Korpusu Dyplomatycznego. Przemówienie to koncentruje się właśnie na „Państwie Bożym” św. Augustyna. […]

Wesprzyj nas już teraz!

Jakie jest nauczanie św. Augustyna przypomniane przez Leona XIV? Jest to zawsze aktualne nauczanie „Państwa Bożego”: świadomość, że historię ludzkości przenika radykalna alternatywa, dwie wizjami świata i historii, nie do pogodzenia ze sobą. Z jednej strony istnieje wizja transcendentna, która uznaje Boga za początek i cel wszelkiej rzeczywistości i kieruje ku Niemu nie tylko życie osobiste, lecz także życie społeczne, kulturowe i polityczne, zarówno na poziomie narodowym jak i międzynarodowym. Z drugiej strony istnieje wizja immanentna, która zamyka człowieka w horyzoncie tego, co skończone, wyklucza Boga z historii i sprowadza wszelkie kryterium prawdy, sprawiedliwości i dobra do miary samego człowieka.

Pierwsza wizja opiera się na pokorze tych, którzy nie pokładają ufności we własnych siłach, lecz oczekują wszystkiego od Boga. Druga wizja rodzi się natomiast z pychy, z adorowania człowieka przez samego siebie, człowieka, który myśli i działa tak, jakby Boga nie było, i rości sobie prawo do budowania społeczeństwa z pominięciem Stwórcy.
Między tymi wizjami świata, między tymi dwoma miastami, nie ma możliwości kompromisu. Św. Augustyn uczy nas, że najbardziej dramatycznych epokach historii, takich jak V wiek i takich jak nasze czasy, należy porzucić neutralność i opowiedzieć się po jednej ze stron. Życie człowieka i życie Kościoła jest walką, która toczy się każdego dnia i na każdym polu. Konieczne jest jednak uchwycenie nadprzyrodzonego wymiaru tej walki, zrozumienie jej religijnego i metafizycznego charakteru.

Należy więc walczyć, lecz ze spojrzeniem skierowanym ku Państwu Bożemu, a nie ku państwu ludzi; jednym słowem, należy walczyć o nadejście Królestwa Chrystusa, tak w niebie jako i na ziemi: Królestwa, które nie jest mirażem, lecz jedynym rzeczywistym i zarazem idealnym celem, dla którego naprawdę warto żyć i – jeśli zajdzie taka potrzeba – dla którego warto umrzeć.

Roberto de Mattei

Corrispondenza Romana

***

Co takiego powiedział Leon XIV? Oto fragmenty jego wystąpienia, które wybrał Roberto de Mattei, cytowane za oficjalnym tłumaczeniem na stronach Watykanu:

Pod wpływem tragicznych wydarzeń związanych ze zdobyciem Rzymu w 410 r. św. Augustyn napisał traktat De Civitate Dei, czyli Państwo Boże. Jest to jedno z jego najwybitniejszych dzieł teologicznych, filozoficznych i literackich. Jak zauważył Papież Benedykt XVI, jest to „dzieło imponujące i kluczowe dla rozwoju zachodniej myśli politycznej oraz dla chrześcijańskiej teologii dziejów”. […] Oczywiście, nasze czasy są bardzo odległe od tamtych wydarzeń. Nie jest to tylko kwestia dystansu czasowego, ale także odmiennej świadomości kulturowej i rozwoju kategorii myślowych. Nie możemy jednak pominąć faktu, że nasza wrażliwość kulturowa czerpie inspirację z tego dzieła, które – podobnie jak wszystkie klasyki – przemawia do ludzi każdego pokolenia.

Augustyn interpretuje wydarzenia i samą historię zgodnie z modelem dwóch miast. Po pierwsze, istnieje miasto Boże, które jest wieczne i charakteryzuje się bezwarunkową miłością Boga (amor Dei), a także miłością do bliźniego, zwłaszcza do ubogich. Następnie istnieje miasto ziemskie, które jest tymczasowym miejscem zamieszkania, gdzie ludzie żyją aż do śmierci. W naszych czasach to ostatnie obejmuje wszystkie instytucje społeczne i polityczne, od rodziny po państwo narodowe i organizacje międzynarodowe. Dla Augustyna miastem tym było Imperium Rzymskie. Rzeczywiście, miasto ziemskie koncentruje się na dumie i miłości własnej (amor sui), na pragnieniu światowej władzy i chwały, które prowadzą do zniszczenia. Nie jest to jednak odczytanie historii, które ma na celu przeciwstawienie wieczności – teraźniejszości, Kościoła – państwu, ani też nie jest to dialektyka dotycząca roli religii w społeczeństwie obywatelskim.

[…]

Z punktu widzenia Augustyna oba miasta współistnieją aż do końca czasów. Każde z nich ma wymiar zewnętrzny i wewnętrzny, ponieważ należy je rozumieć nie tylko w świetle zewnętrznego sposobu, w jaki zostały zbudowane w ciągu dziejów, ale także przez pryzmat wewnętrznego stosunku każdej istoty ludzkiej do realiów życia i wydarzeń historycznych. W tej perspektywie każdy z nas jest protagonistą i jednocześnie odpowiedzialnym za historię. Ponadto, Augustyn podkreśla, że chrześcijanie są powołani przez Boga do zamieszkania w ziemskim mieście, mając serca i umysły zwrócone ku miastu niebieskiemu, swojej prawdziwej ojczyźnie. Tym samym, chrześcijanie żyjący w ziemskim mieście nie są obcy światu polityki i – kierując się Pismem Świętym – starają się stosować etykę chrześcijańską w sprawowaniu rządów cywilnych. Chociaż kontekst, w którym żyjemy dzisiaj, różni się od tego z V w., niektóre podobieństwa pozostają bardzo istotne. Tak jak wtedy, tak i teraz znajdujemy się w epoce powszechnych ruchów migracyjnych; tak jak wtedy, tak i dzisiaj żyjemy w czasach głębokiej reorganizacji równowagi geopolitycznej i paradygmatów kulturowych; tak jak wtedy, tak i teraz, zgodnie ze słynnym wyrażeniem Papieża Franciszka, nie znajdujemy się w epoce zmian, ale w zmianie epoki.

Podczas gdy św. Augustyn podkreśla współistnienie miasta niebieskiego i ziemskiego aż do końca czasów, nasza epoka wydaje się nieco skłonna do odmawiania miastu Bożemu „prawa obywatelstwa”. Wydaje się, że istnieje tylko miasto ziemskie, zamknięte wyłącznie w swoich granicach. Poszukiwanie jedynie dóbr immanentnych podważa „ciszę porządku”, który dla Augustyna stanowi samą istotę pokoju, dotyczącą zarówno społeczeństwa i narodów, jak i samej duszy ludzkiej, i jest niezbędny dla wszelkiego współistnienia obywatelskiego. Wobec braku transcedentalnego i obiektywnego fundamentu dominuje jedynie miłość własna, aż do pogardy wobec Boga, który rządzi miastem ziemskim . Jednak, jak zauważa Augustyn: „Tak tępa jest pycha w tych ludziach, twierdzących, że tutaj jest kres dobra i że sami sobie mogą tu szczęście zapewnić”.

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie