Gdzie teraz są wasze pioruny i marsze w obronie kobiet? Za rządów koalicji Tuska zamknięto już 42 porodówki w Polsce a w zamian kobiety mają rodzić na SOR-ach. Cisza – napisała Ewa Zajączkowska-Hernik, wykazując hipokryzję lewicowych aktywistek zainteresowanych losem kobiet wyłącznie wtedy, gdy chodzi o zabijanie nienarodzonych dzieci.
„Wenezuelczyk, który w Toruniu brutalnie napadł i zabił 24-letnią Klaudię, po 7 miesiącach wciąż nie dostał z prokuratury Żurka aktu oskarżenia! Cisza. W policji, pod nadzorem ministra Kierwińskiego, funkcjonariuszka w Piasecznie została zgwałcona przez dowódcę, a w Olsztynie naczelnik wydziału składał propozycje seksualne podwładnym kobietom. Gdy zgłosiły sprawę, naczelnik został… przeniesiony do innego komisariatu. Cisza” – napisała europoseł Konfederacji, przypominając głośne przykłady przestępstw na kobietach w ostatnich miesiącach.
Polityk zasugerowała, że lewica skupia się na marginalnych kwestiach takich jak „neutralne płciowo” nazwy stanowisk by odwrócić uwagę od realnych problemów, z którymi mierzą się kobiety w Polsce. Jednym z nich jest zamykanie oddziałów ginekologiczno-położniczych w całym kraju. W niektórych miejscach Polski, kobieta pragnąca rodzić w szpitalu musi pokonać ponad 100 km. W zamian Ministerstwo Zdrowia proponuje, by personel położniczy zmógł odbierać porody w szpitalnych oddziałach ratunkowych (SOR-ach).
Wesprzyj nas już teraz!
„To podsumowanie ich działalności w rządzie. Gdy dorwały się do koryta, nagle zapomniały o kobietach, których w rzeczywistości nigdy nie broniły, tylko wykorzystywały do swoich własnych, partykularnych interesów politycznych. WSTYD. Nie jesteście żadnymi reprezentantkami kobiet w Polsce!” – grzmi europoseł Konfederacji.
Źródło: Facebook.com / własne PCh24.pl
PR
Kolejne porodówki znikają z Podkarpacia. W niektórych regionach do porodu jechać trzeba nawet 100 km
Porody na SOR-ach niekonstytucyjne? Czarne chmury nad skandalicznym pomysłem rządu