Jeden z najważniejszych kardynałów na świecie przekonuje, że nie ma możliwości powrotu do tradycyjnej Mszy świętej. To, co stało się po II Soborze Watykańskim, jest nieodwracalne – tak jak rzeka, która nie płynie do tyłu.
– Rzeka nie płynie do tyłu – stwierdził kardynał Jaime Spengler, przewodniczący Konferencji Episkopatu Brazylii.
– Sobór dokonał fundamentalnej definicji w kwestii liturgii – dodał, określając chęć powrotu do Mszy trydenckiej mianem „nostalgii”.
Wesprzyj nas już teraz!
Hierarcha wskazał, że liturgia „przechodziła różne reformy” na przestrzeni dziejów, a Sobór Watykański II podjął wielki wysiłek, by „przywrócić fundamenty” celebracji liturgicznej. – Liturgii nie można pojmować jedynie jako wyrazu praktyki religijnej; jest ona przede wszystkim żywym wyrazem przeżywanego doświadczenia wiary, zarówno osobistego, jak i wspólnotowego; doświadczeniem spotkania z osobą Jezusa Chrystusa – powiedział. Jak dodał, duchowieństwo i wiernych trzeba formować do zrozumienia tajemnic liturgii.
Kardynał Jaime Spengler otrzymał biret z rąk papieża Franciszka. Jako przewodniczący Konferencji Episkopatu Brazylii odpowiada za ponad 100 mln katolików. Jest w dodatku przewodniczącym Rady Biskupów Ameryki Łacińskiej, reprezentując Kościół w całej Ameryce Południowej, od Meksyku aż po Argentynę.
Purpurat, który kieruje archidiecezją Porto Alegre, brał udział w konsystorzu papieża Leona XIV na początku stycznia tego roku. Kardynałowie rozmawiali wówczas z papieżem o synodalności i ewangelizacji. O liturgii rozmawiać nie chcieli – choć papież zaproponował to jako jeden z tematów, kardynałowie go odrzucili, uznając, że są bardziej istotne sprawy.
W rozmowie z hiszpańskim portalem „Vida Nueva” kardynał stwierdził, że wiara katolicka pozostaje wprawdzie niezmienna w swojej istocie, ale nie można zamykać oczu na upływ czasu i zmiany kulturowe. – Czasy Christianitas już dawno się skończyły – stwierdził, dodając, że wiara nie jest już dziś „czymś oczywistym”, dlatego trzeba ją głosić „na nowo z odwagą”.
Źródło: Vida Nueva
Pach