Siły specjalne Chin przeprowadziły ćwiczenia uderzenia „dekapitacyjnego”, symulującego fizyczne usunięcie wrogiego przywództwa – podał w sobotę portal Nikkei Asia. Eksperci łączą ten pokaz siły z niedawnym pojmaniem przywódcy Wenezueli przez wojska USA i interpretują jako otwarte ostrzeżenie dla władz na Tajwanie.
Jak wynika z analizy materiału wyemitowanego przez kanał wojskowy państwowej telewizji CCTV, manewry obejmowały identyfikację celów dronem oraz nocny szturm. Komandosi, używając m.in. kusz wojskowych do cichej eliminacji wartowników, w niespełna dwie minuty zneutralizowali czterech „terrorystów”. Nie ujawniono lokalizacji, czasu ani nazw konkretnych jednostek biorących udział w ćwiczeniach.
Jak pisze Nikkei Asia, demonstracja ma na celu zastraszenie administracji prezydenta Tajwanu Lai Ching-tea. Pekin, zaniepokojony rosnącym napięciem w regionie, chce udowodnić, że posiada zdolności operacyjne analogiczne do tych, które zaprezentowali Amerykanie. Operacja USA w Wenezueli, przeprowadzona 3 stycznia przez jednostki Delta Force, zakończyła się ujęciem Nicolasa Maduro i jego żony.
Wesprzyj nas już teraz!
Presja militarna Pekinu drastycznie rośnie. Pod koniec 2025 roku Armia Ludowo-Wyzwoleńcza przeprowadziła duże manewry okrążające wyspę, a dowódcy chwalili się w mediach „atakami na kluczowe cele”. Obsesja na punkcie likwidacji władz w Tajpej nie jest nowa – już w 2015 roku komandosi szturmowali makietę budynku łudząco przypominającą siedzibę prezydenta w Tajpej.
Źródło: PAP