Duże poruszenie wśród niemieckich historyków wywołały plany Berlina związane z wycofaniem ze szkół ponadgimnazjalnych obowiązkowego nauczania historii dotyczącej komunistycznej dyktatury w NRD. O sprawie, jako pierwszy donosił „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Z doniesień medialnych wynika, że miasto Berlin planuje zmienić program nauczania dla uczniów w stolicy Niemiec od przyszłego roku szkolnego, rezygnując z obowiązkowego nauczania historii Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD). Chodzi o komunistyczną dyktaturę w latach 1949–1990.
W odpowiedzi na te plany grupa historyków skierowała list otwarty datowany na 14 stycznia br. do berlińskiej radnej ds. edukacji Kathariny Günther-Wünsch z CDU, domagając się zachowania nauki historii na temat komunistycznych rządów.
Wesprzyj nas już teraz!
Pod listem podpisali się przedstawiciele m.in. Federalnej Fundacji ds. Ponownej Analizy Dyktatury SED [SED to Socjalistyczna Partia Jedności Niemiec], Berlińskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Historii oraz Stowarzyszenia Nauczycieli Historii w Niemczech.
W liście otwartym historycy podkreślili, że są „poważnie zaniepokojeni” planami berlińskiego Senackiego Departamentu Edukacji pod przewodnictwem senator Kathariny Günther-Wünsch (CDU), która planuje nowelizację programu nauczania, by ograniczyć liczbę obowiązkowych tematów historycznych w szkołach ponadgimnazjalnych z czterech do dwóch. Historia NRD i temat kultury pamięci miałyby być przedmiotami fakultatywnymi realizowanymi odpowiednio w trzecim i czwartym semestrze szkoły ponadgimnazjalnej. Z kolei „Rewolucje” i „Nazizm” miałyby być obowiązkowe w pierwszym i drugim semestrze.
– Nie może być tak, że tak ważny temat jak historia NRD nie jest już nauczany jako przedmiot obowiązkowy, zwłaszcza w Berlinie – komentowała Lea Honoré, przewodnicząca Berlińskiego Krajowego Stowarzyszenia Nauczycieli Historii.
W liście napisano: „Zgodnie z proponowanymi przepisami, pogłębiona nauka historii podziału Niemiec, NRD i jej zniesienia nie będzie już obowiązkowa dla wielu uczniów w przyszłości. Uważamy tę decyzję za poważny błąd i apelujemy o powstrzymanie się od jej wdrożenia”.
Dodano: „Zajmowanie się dyktaturą, podziałem i odnową demokratyczną nie jest tematem, który można dowolnie wybrać, lecz nieodzownym elementem edukacji historycznej i politycznej. Stanowi on centralną podstawę demokratycznego osądu i orientacji politycznej”.
Historycy sugerują, że obecne władze, które forsują zmianę programu nauczania mogą zmierzać do pozbawienia uczniów świadomości na temat zagrożeń związanych z komunizmem. „Bez obowiązkowej, pogłębionej nauki w szkole średniej istnieje realne niebezpieczeństwo, że jeszcze więcej uczniów opuści ją bez systematycznej nauki o komunistycznej dyktaturze i podziale Berlina oraz Niemiec” – ostrzegli historycy.
Jeden z przedsiębiorców Christian Burkart przekonany, że chodzi o faworyzowanie i zachwalanie socjalizmu pośród społeczności niemieckiej komentował na portalu X: „Jak można sprawić, by socjalizm był atrakcyjny dla ludzi, skoro niedawna historia pokazała, że socjalizm jest nieludzki i nie działa? Lepiej skupić się na epoce nazistowskiej po raz piąty w szkole!”.
Źródła: brusselsignal.eu / rbb24.de
AS