Zdecydowana większość słuchaczy biorących udział w radiowej sondzie poparła pomysł zabronienia korzystania z tak zwanych social mediów czternastolatkom i młodszym dzieciom. Szef resortu cyfryzacji uważa proponowanie takiego rozwiązania za granie „pod publiczkę”.
W trakcie rozmowy na antenie Radia Zet Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji z Nowej Lewicy spytany został między innymi o zaproponowany przez Romana Giertycha oraz minister Barbarę Nowacką projekt zakazu używania mediów społecznościowych przez osoby poniżej 15. roku życia.
Wesprzyj nas już teraz!
– W Polsce mamy problem z kompetencjami cyfrowymi rodziców, opiekunów i dzieciaków. I bardziej uważam, że na sprawach edukacji zdrowotnej powinno skupić się na przykład ministerstwo edukacji. Powinniśmy raczej przygotować rodziców – dlaczego zakładają social media dzieciom w wieku dziewięciu czy dziesięciu lat, skoro są one legalne od trzynastu – a nie mówić populistycznie: „podnieśmy ten wiek z trzynastu na piętnaście”? – odpowiedział.
Gawkowski przekonywał, że w ciągu ostatnich dwóch lat odwiedził wiele polskich szkół, rozmawiał też z rodzicami. Powoływał się też na raporty. Według niego, problem wynikający z wczesnego dostępu do social mediów zaznacza się tam, gdzie ten dostęp jest faktem już w wieku 9, 10, 11 lat.
Bogdan Rymanowski zwrócił uwagę, że odpowiedzialność za egzekwowanie nowego przepisu, zdaniem Giertycha i Nowackiej, miałaby leżeć po stronie platform cyfrowych.
– A ja bym chciał zobaczyć jak, bo to jest opowieść o tym: zróbmy coś, ale nie wiemy jak. Jak zobaczę konkret, jak będzie wyglądało to prawo, jak te platformy mają reagować… Ustawa, która powstanie, powinna pewnie uwzględniać kary. Trzeba by było karać kogoś za to, że te social media będą, bo inaczej nie będzie egzekucji prawa – mówił polityk.
– Na opowieść o tym, że to jest takie proste do zrobienia i w Polsce będziemy mieli ot tak zaraz uregulowane prawo, odpowiadam tak: najpierw trzeba się skupić, żeby obowiązkowa była np. edukacja zdrowotna, bo błędem było to, że jest dzisiaj nieobowiązkowa. Po drugie, powinna być edukacja, cyfrowa edukacja elektroniczna w szkołach, która rozpozna i nauczy dzieciaki jakie są zagrożenia w social mediach. Nie mówię „nie” dla projektu – podkreślam. Wskazuję znak zapytania i wątpliwości. Dla mnie dzisiaj opowieść o tym, że to załatwimy w taki sposób, że po prostu podniesiemy granicę wieku i to wszystko naprawi, to jest dość populistyczne myślenie i mówienie – twierdził minister.
Wśród słuchaczy rozgłośni zdecydowana większość, bo 80% uczestników sondy, uznała pomysł podniesienia granicy wiekowej za dobry. Przeciwnego zdania było 20 procent.
Na prośbę o komentarz do tych rezultatów wicepremier był już bardziej przychylny wobec projektu.
– To znaczy, gdyby w Polsce można było wprowadzić prosty zakaz social mediów do 15. roku życia i żeby był on stabilny i dawał poczucie bezpieczeństwa, to też jestem za. Tylko pokazałem w tej perspektywie, jak to wygląda dzisiaj – mówił.
– Jest pewna granica wieku – 13 lat – ale ona już jest nieprzestrzegana, bo zakłada się portale społecznościowe w wieku 9 – 10 lat i najczęściej nie robią tego dzieci. [Problem dotyczy] nauki kompetencji cyfrowych, to znaczy rozpoznania tematu. To często za dzieci rodzice, czasami też nauczyciele podejmują te wyzwania, mówiąc: załóż sobie social media albo komunikator, bądź tam, będzie łatwiejszy kontakt – przekonywał.
– Albo dajemy sobie szansę, żeby dzieci na przykład pograły w gry. (…) mamy do czynienia z decyzjami mówiącymi, żeby dzieci też nie były wykluczone, bo inne mają. Nie nauczyliśmy się jako społeczeństwo odpowiedniego zrozumienia, co robią social media. Nie zrozumieliśmy tego, jak to ma wyglądać dzisiaj od strony opiekuna. To znaczy, że musimy zwracać uwagę, co tam dziecko robi. Sami to zakładamy. I proste przeniesienie granicy z 13 na 15 lat jest łatwe do tego, żeby populistycznie to powiedzieć. Tylko gdybyśmy w tej ankiecie dzisiaj zrobili takie pytanie: kto z Państwa wie, że już jest taki regulaminowy wiek 13 lat, to przypuszczam, że większość powiedziałaby, że nie wie, bo sama zakładała te social media. I teraz, jeżeli zmuszamy platformę, no to będziemy pewnie rozmawiali o przepisach dotyczących usług cyfrowych – podkreślał Gawkowski.
Źródło: Radio Zet
RoM
Australia: media społecznościowe od dzisiaj już nie dla dzieci do 16. roku życia
Uwaga, rodzice! Media społecznościowe podsuwają Waszym dzieciom pornografię!
Prof. Zybertowicz: media społecznościowe osłabiają w nas zdolności do głębokiego wysiłku umysłowego
Media społecznościowe niczym gry hazardowe? Neurobiolog: mamy do czynienia z tym samym mechanizmem