Dzisiaj

Karol Nawrocki w Davos: Europa potrzebuje Trumpa. To on zmusił ją do wydatków na zbrojenia

(fot. EPA/GIAN EHRENZELLER Dostawca: PAP/EPA.)

W Hadze Donald Trump naciskał na Europejczyków, aby zwiększyli wydatki na obronność. Unia Europejska również potrzebuje, aby Donald Trump naciskał na nią, aby zwiększyła ten budżet (…) potrzebujemy Donalda Trumpa w UE, ale wierzymy przede wszystkim w siłę i zdolności naszego wojska do obrony – powiedział Karol Nawrocki w Davos podczas tegorocznego Światowego Forum Ekonomicznego.

Polski prezydent brał udział w panelu poświęconym przyszłości NATO, kwestiom bezpieczeństwa Europy oraz relacjom ze Stanami Zjednoczonymi. Wsród prelegentów znaleźli się również m.in. Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte oraz premier Finlandii, Alexander Strubb.

Pytany o przyszłość Sojuszu Północnoatlantyckiego w kontekście niedawnych deklaracji Donalda Trumpa ws. Grenlandii, prezydent Nawrocki wyraził przekonanie o stabilności sojuszu.  – Stany Zjednoczone Ameryki są najważniejszym dwustronnym sojusznikiem Polski, ale bardzo cenimy również NATO. Podobnie jak Mark Rutte uważam, że NATO jest stabilne. NATO umacnia się – powiedział prezydent.

Wesprzyj nas już teraz!

Oczywiście dostrzegamy pewne problemy związane z Grenlandią. Jednak patrzę na problem Grenlandii z perspektywy strategicznej. Mamy Chińczyków, mamy Rosjan [zainteresowanych regionem Arktyki – red.]. W Polsce odczuwamy zagrożenie ze strony Rosji już od trzech stuleci – dodał. Nawrocki w zeszłym tygodniu przekonywał, że kwestia kontroli strategicznej nad wyspą powinna zostać rozstrzygnięta na zasadzie porozumienia między Białym Domem a Kopenhagą.

Prezydent wyraził zrozumienie dla retoryki Donalda Trumpa, naciskającego na Europę by zwiększyła wydatki na obronność. Przypomniał, że gospodarki UE oraz USA odpowiadają po równo za 15 proc. światowego PKB. Mimo to, Waszyngton ponosi 65 proc. kosztów operowania NATO, a Europejczycy tylko 35 proc. 

Musimy zastanowić się, co Donald Trump chciałby powiedzieć na temat bezpieczeństwa. Ponieważ jako przywódca jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo świata – podkreślił Nawrocki. Pytany, czy działania prezydenta USA nie powinny spowodować, że Polska jeszcze bardziej zacieśni więź z Brukselą, prezydent wskazał konieczność budowania europejskiej solidarności, ale bez zrywania relacji transatlantyckich.

– Wszyscy moi europejscy przyjaciele wiedzą, ile błędów popełniła Europa przed i po 2022 roku. Donald Trump próbował przekonać naszych europejskich partnerów, że musimy się zjednoczyć. Jego głos jest bardzo ważny ze względu na kwestie finansowe oraz strategiczne i geopolityczne. Mam oczywiście nadzieję, że problem zostanie rozwiązany dzięki wszystkim partnerom na drodze dyplomatycznej – dodał.

Pytany, czy w imię dobrych stosunków transatlantyckich należy „oddać” lub „sprzedać” Amerykanom Grenlandię, Nawrocki podkreślił, że sama obecność wojsk amerykańskim na jakimś terytorium nie oznacza utraty przez nie suwerenności. – Mamy 10 000 amerykańskich żołnierzy w Polsce. Kupujemy amerykański sprzęt wojskowy, który jest najlepszy na świecie (…) Mamy największą armię w Europie Środkowo-Wschodniej. Polska zwiększyła wydatki na zbrojenia prawie do pięciu procent. Czujemy się więc odpowiedzialni za Polskę. Wierzę w polskich żołnierzy w naszym sojuszu, ale Stany Zjednoczone Ameryki, dla całej wschodniej flanki NATO, są bardzo ważnym sojusznikiem – wskazał.

Jak podkreślił, relacje te opierają się również na wspólnej historii i wyznawanych wartościach. Wracając do tematu Grenlandii, Karol Nawrocki podkreślił strategiczne znaczenie wyspy w kwestii geopolitycznej między „wolnym światem, światem demokracji i niepodległości, a Rosją”.

Prezydent był również pytany o to, czy Polska posiada „Plan B” w sytuacji wycofania się USA z wspierania tej części świata. Nawrocki zapewnił o zdolnościach polskiej armii do obrony własnego terytorium oraz polityce dyplomatycznej pomiędzy krajami bałtyckimi, Unią Europejską i Waszyngtonem. W ocenie Nawrockiego, to właśnie działania Trumpa wobec europejskich przywódców, paradoksalnie zmusiły ich do wzięcia odpowiedzialności za kwestie bezpieczeństwa.

W Hadze Donald Trump naciskał na Europejczyków, aby zwiększyli wydatki na obronność. Unia Europejska również potrzebuje, aby Donald Trump naciskał na nią, aby zwiększyła ten budżet. Nie jest to dobry sposób i wiele krajów w Europie nadal tego nie zrobiło. Mamy więc duży problem z poczuciem naszego bezpieczeństwa i odpowiedzialności za bezpieczeństwo Unii Europejskiej – podkreślił.

Potrzebujemy Donalda Trumpa w Unii Europejskiej, ale wierzymy w naszą służbę wojskową w Polsce. Chciałbym dodać, że Polska wygrała z Sowietami i bolszewikami. Finlandia wygrała z Sowietami i bolszewikami w XX wieku. Japończycy i Afgańczycy wygrali z Związkiem Radzieckim. Jesteśmy więc gotowi w naszych krajach do zabezpieczenia naszej niezależności, ale potrzebujemy silniejszych relacji geopolitycznych i innych w Europie i na świecie – dodał.

Prelegenci wypowiadali się również na temat wojny na Ukrainie i wpływu konfliktu na Sojusz. Jak przekonywał Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte, cztery lata wojny pokazują strategiczną porażkę Putina.

– Co Rosja osiągnęła w ciągu ostatnich czterech lat? Przejęła 20 procent terytorium Ukrainy w wyniku działań wojennych. Około miliona rosyjskich żołnierzy zginęło lub zostało rannych. Rosja zmniejszyła swoją strefę wpływów. Można zaobserwować, jak kraje Azji Środkowej i Kaukazu Południowego odłączają się od dawnego imperium rosyjskiego – podkreślił Rutte.

W ocenie byłego premiera Holandii, w tym roku inflacja w Rosji wyniesie 30 procent. Wzrost gospodarczy wynosi zero, a państwo nie ma już rezerw strategicznych, np. by wypłacić żołnierzom wynagrodzenia po zakończeniu wojny.

Bardziej martwi mnie niechęć Rosji do zakończenia tej wojny, ponieważ nie stać jej na rozejm, niż zdolność Rosji do wygrania tej wojny – powiedzial. A – jak przekonuje – NATO jeszcze „nie wkroczyło do akcji”. – W ciągu ostatnich czterech lat nie udało im się osiągnąć tak dużego postępu, jak oczekiwano. Ta wojna jest całkowitą porażką strategiczną prezydenta Putina. Powiększył on rozmiar NATO. Sprawił, że Ukraina stała się pro-europejska. Zwiększył budżety obronne państw europejskich. A my zadajemy sobie pytanie, drżąc, czy jesteśmy w stanie się bronić? Moja odpowiedź brzmi: tak, jesteśmy – konkludował.

Źródło: YouTube / DRM News

PR

 

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 8 472 zł cel: 500 000 zł
2%
wybierz kwotę:
Wspieram