Mosoneria w Anglii rozpoczyna nietypową, publiczną kampanię rekrutacyjną, zwracając się ku Facebookowi i mediom społecznościowym, aby przeciwdziałać spadkowi liczby członków. Ta tajna, wywrotowa i antykatolicka organizacja, którą Kościół konsekwentnie potępia od momentu jej powstania w Londynie w 1717 roku, otwarcie zaprasza teraz mężczyzn do składania podań o przyjęcie. Jest to wyraźne odejście od dotychczasowego zwyczaju, zgodnie z którym należało czekać, aż zostanie się dyskretnie zaproszonym lub poleconym przez obecnych członków sekty.
Dotąd wolnomularstwo uważane za największe tajne stowarzyszenie na świecie nie prowadziło aktywnego naboru, polegając raczej na osobistych rekomendacjach i nieformalnym „obiegu” kandydatów. Aby zostać członkiem angielskiej loży, należało zazwyczaj wyznawać wiarę w „Najwyższą Istotę”, być gotowym złożyć przysięgę lojalności wobec bractwa i jego zasad oraz uzyskać poręczenie ze strony już przyjętych masonów. Jednak, jak podaje brytyjski dziennik „The Daily Telegraph”, w obliczu współczesnych wyzwań demograficznych i zmieniających się nawyków społecznych kilka angielskich lóż zaczęło płacić za reklamy targetowane na Facebooku, porzucając dawne oczekiwanie, że mężczyźni sami „zapukają do drzwi” bez żadnej zachęty.
Jak czytamy w artykule, wolnomularze w hrabstwie Buckinghamshire emitują obecnie reklamy z hasłem: „Drzwi są otwarte… Nie czekaj, aż zostaniesz zaproszony.” Są oni jedną z ośmiu angielskich lóż, które od początku grudnia wykupiły tego typu reklamy, posługując się językiem i narzędziami współczesnego marketingu, aby przedstawić wolnomularstwo jako środowisko dostępne i przyjazne. Lożom tym zależy również, jak się wydaje, na wykorzystaniu rosnącego poczucia samotności wśród młodych ludzi, tęsknoty za „braterstwem” oraz pragnienia przynależności w dzisiejszych, coraz bardziej zatomizowanych społeczeństwach.
Wesprzyj nas już teraz!
Według danych samych wolnomularzy, liczba członków od dawna spada zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Anglii. Najnowsze statystyki Zjednoczonej Wielkiej Loży Anglii wskazują na około 170 tysięcy członków, podczas gdy w latach 50. XX wieku miał ich być „kilkaset tysięcy”. W USA skonsolidowana tabela Stowarzyszenia Służby Wolnomularskiej podaje, że w 2023 r. łączna liczba członków w całym kraju wynosiła 869 429, wobec ponad 4,1 miliona w 1959 r.
Stanowisko Kościoła
Kościół nigdy nie zmienił swojego stanowiska wobec tej tajnej organizacji. W ostatnich latach niektórzy wysocy rangą hierarchowie kościelni w kontrowersyjny sposób dążyli do dialogu z masonerią i aktywnie w nim uczestniczyli, jednak oficjalne dokumenty Stolicy Apostolskiej i episkopatów wielokrotnie ją potępiały, począwszy od bulli potępiającej papieża Klemensa XII z 1738 roku.
Kościół podkreślał tajny charakter tej organizacji, religijny indyferentyzm, deistyczne lub naturalistyczne pojmowanie Boga oraz autonomiczną wizję moralności, sprzeczną z prawem naturalnym oraz katolickim nauczaniem o Objawieniu, Kościele i sakramentach.
W encyklice Humanum Genus z 1884 r. papież Leon XIII pisał, że „sekta wolnomularzy” za pomocą „podstępu lub zuchwałości” zdołała przeniknąć „do wszystkich szczebli państwa, tak iż wydaje się niemal jego władzą rządzącą”. Ten „szybki i groźny postęp”, dodał papież, przyniósł dawno przewidywane „poważne szkody Kościołowi”.
Nawet w roku 2023 watykańska Dykasteria Nauki Wiary jednoznacznie potwierdziła, że katolikom zakazuje się przynależności do lóż masońskich, podkreślając „nie do pogodzenia” sprzeczności masonerii z doktryną katolicką oraz fakt, że wielowiekowa negatywna ocena Kościoła pozostaje w mocy. Dokument, podpisany przez papieża Franciszka i prefekta Dykasterii, kard. Víctora Fernándeza, był odpowiedzią na zapytanie filipińskiego biskupa zaniepokojonego wzrostem liczby masonów w swoim kraju.
W książce z 2023 r. Credo – kompendium wiary katolickiej bp Athanasius Schneider napisał, że istotą religii masońskiej jest „podważenie boskiego porządku stworzenia oraz przekroczenie praw danych przez Boga”. Biskup pomocniczy Astany w Kazachstanie dodał, że wolnomularstwo jest „pełną Anty-Cerkwią, w której wszystkie teologiczne i moralne fundamenty Kościoła katolickiego zostają odwrócone w swoje przeciwieństwo”. Odrzucając Objawienie Boże, masoneria „odrzuca również prawo naturalne, co jest dokładnie tym punktem, który prowadzi do wszelkich politycznych i ideologicznych systemów totalitarnych”.
W komentarzu z 17 stycznia dla katolickiej platformy National Catholic Reporter (NCR), bp Schneider stwierdził, że mimo spadku liczby członków w Anglii, wpływ ideologii masońskiej, której filarem jest „synkretyzm religijny i relatywizm” jest wyraźnie widoczny w mediach głównego nurtu oraz szczególnie w polityce Unii Europejskiej. Jego zdaniem wpływ ten doprowadził do „dechrystianizacji” i szerokiego poparcia dla imigracji islamskiej. – Nigdy nie wolno nam zapominać, że jednym z zasadniczych ideologicznych i strategicznych filarów masonerii jest kłamstwo, okłamywanie i wprowadzanie opinii publicznej w błąd, ponieważ wszyscy, którzy nie są wolnomularzami, uważani są przez masonerię za „profanów i pogrążonych w ciemności” – powiedział. Jednocześnie podkreślił potrzebę „prawdziwego współczucia” wobec poszczególnych wolnomularzy, których zbawienie wieczne, jak zaznaczył, „jest poważnie zagrożone” oraz wezwał do stworzenia w Kościele ruchu modlitewnego, odmawiającego różaniec „o ocalenie dusz masonów, którzy są naszymi bliźnimi”.
Wolnomularstwo a rodzina królewska
Jak zauważa Edward Pentin, amerykański dziennikarz katolicki, „zasadniczo loże europejskie, m.in. we Francji, Belgii i we Włoszech, są bardziej zaangażowane politycznie niż ich odpowiedniki w Anglii i Stanach Zjednoczonych. Historycznie funkcjonowały one niemal jak sieci parapolityczne, współkształtując świecką politykę państwową. W tych i innych krajach występują one jako świadomi aktorzy ideologiczni w debatach publicznych i sporach legislacyjnych, podczas gdy masoneria angielska i amerykańska, przynajmniej oficjalnie, uznaje taką aktywność za wykraczającą poza właściwy zakres 'Rzemiosła’, czyli wolnomularstwa. W tych krajach europejskich liczba członków ma nadal rosnąć, choć umiarkowanie, w przeciwieństwie do świata anglosaskiego”.
W Wielkiej Brytanii wolnomularstwo tradycyjnie przyciągało przedstawicieli arystokracji, wyższej klasy średniej, profesjonalistów i ludzi biznesu. Rodzina królewska od dawna utrzymuje bliskie, instytucjonalne związki z masonerią; masoni byli też szczególnie liczni w brytyjskiej policji i wymiarze sprawiedliwości. W zeszłym miesiącu organizacja reprezentująca wolnomularzy w Anglii zagroziła pozwem sądowym przeciwko londyńskiej Metropolitan Police po tym, jak zarządzono, że funkcjonariusze muszą informować przełożonych o swojej przynależności do masonerii. Decyzja zapadła w obliczu obaw, że członkostwo może wiązać się z korupcją. Ponad 300 funkcjonariuszy i pracowników Metropolitan Police zastosowało się do polecenia i ujawniło swoje członkostwo – poinformował w ubiegłym tygodniu brytyjski dziennik „The Guardian”.
Źródło: PAP