Zaniepokojona chińską mocarstwowością Ameryka może odetchnąć z ulgą? Nieco, biorąc pod uwagę nowe fascynacje chińskiej młodzieży. Z rozwojem siły i ekspansywnych dążeń na arenie międzynarodowej mają one niewiele wspólnego. Podczas, gdy CHRL trawi potężny kryzys demograficzny, coraz modniejsza staje się organizacja „psich wesel”.
Wystawne „psie wesela” – ze specjalnymi strojami, gośćmi, prezentami, pamiątkowymi zdjęciami, a nawet przejażdżką limuzyną – stają się coraz popularniejsze w Chinach, zwłaszcza wśród młodszego pokolenia – przekazał w piątek kanał Asia News Network.
– Nawet obcy oferowali nam błogosławieństwo dla „związku” – powiedziała gazecie „China Daily” Sun Yongning, właścicielka rocznej pudlicy wabiącej się „Alice”, dla której ostatnio zorganizowała wesele. „Panem młodym” był równie rasowy „Max”.
Wesprzyj nas już teraz!
Psy poznały się przypadkiem. W ślad za tym nastąpiła zażyłość właścicieli. Dla psów zorganizowano „wesele”, łącznie z tortem i przejażdżką powozikiem po parku.
Jak podkreśliło medium, dziwaczne wydarzenia są przejawem rozwoju nowej gałęzi przemysłu rozrywkowego: uroczystości dla zwierząt, które mają również wzbogacać emocje właścicieli. – Chcieliśmy, żeby ich świat był kolorowy i pełen doświadczeń – komentowała Sun, mówiąc o posiadanych zwierzętach.
Przed niespełna czterema laty w Szanghaju powstała platforma Patago, promująca rolę zwierząt domowych nie tylko jako towarzyszy ludzi, ale też ich „partnerów”, dzielących z nimi wspólny styl życia – przekazał dziennik. Jej założyciel, Tang Yuanlei, proponuje opiekunom zwierząt takie wydarzenia, jak pokazy mody, sesje zdjęciowe oraz zajęcia na świeżym powietrzu – w tym biegi przełajowe.
Wartość chińskiego rynku produktów i usług dla zwierząt była w ubiegłym roku wyceniana na około 41 mld dolarów. Rynek ten wykazuje tendencję wzrostową – ponad 40 proc. właścicieli zwierząt to osoby poniżej 35. roku życia, a jedną czwartą stanowią osoby urodzone po roku 2000. W kraju działa blisko 5 mln firm dotyczących opieki nad domowymi pupilami, z czego blisko 2 mln zarejestrowano w ciągu ostatnich dwóch lat.
Bai Yu, który ostatnio zorganizował pseudo-wesele dla jednego z psów, przyznał w rozmowie z gazetą, że zwierzęta, co prawda nie rozumieją wesel, ale „rozumieją radość”.
Zdaniem międzynarodowej firmy finansowej Goldman Sachs, do 2030 r. liczba zwierząt domowych w miastach w Chinach przekroczy 70 mln, podczas gdy kurcząca się populacja dzieci poniżej czwartego roku życia nie będzie sięgać nawet 40 mln. Chiny znajdują się bowiem w potężnym kryzysie demograficznym.
(PAP)/oprac. FA