Unia Europejska i Indie wkrótce zawrą wstępne porozumienie w sprawie kształtu umowy handlowej. To kolejna „handlowa” inicjatywa Brukseli po niedawnej decyzji o przyjęciu porozumienia z krajami Mercosur. Czy nowa umowa z Indiami będzie zagrożeniem dla Polski i naszego rolnictwa?
We wtorek w Delhi rozpocznie się szczyt pomiędzy Unią Europejską a Indiami. Wówczas podpisane zostaną dokumenty o wstępnym porozumieniu w zakresie handlu. Umowa ma umożliwić atrakcyjniejszą sprzedaż i eksport europejskich aut na rynek indyjski.
Jeszcze kilkanaście dni temu Bruksela świętowała triumfy ogłaszając zaakceptowanie porozumienia pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur. Teraz czas na kolejną umową handlową, tym razem z Indiami. Ursula von der Leyen powiedziała, że podpisanie umowy jest dużym sukcesem, ponieważ była ona negocjowana 20 lat. Dodała, że jest ona „matką wszystkich umów”. Ma bowiem stworzyć jeden z największych obszarów handlowych na świecie, liczący około dwóch miliardów ludzi.
Wesprzyj nas już teraz!
Indie mają otworzyć swój rynek na towary przemysłowe z Unii Europejskiej poprzez zmniejszenie wysokich ceł, uznawanych dzisiaj za zaporowe. Pozwoli to na eksport do Indii europejskich samochodów z silnikami spalinowymi.
Jak zapowiadają przedstawiciele polskiego rządu, umowa nie będzie „niebezpieczna” dla Polski, bowiem nie będzie dotyczyła rolnictwa. Sektor rolny ma zostać bowiem wyłączony z zakresu współpracy. Jak twierdzi wiceszef MSZ Ignacy Niemczycki, nie ma powodu do obaw, podobnych jakie miały miejsce przy umowie z Mercosurem.
Wstępne polityczne porozumienie nie oznacza jeszcze zawarcia umowy. Uruchomi ono proces jej zatwierdzania. W przypadku umowy z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur zajęło to UE ponad rok – negocjacje zakończono w grudniu 2024 r., a do formalnego zawarcia porozumienia doszło 17 stycznia br.
Źródło: PAP/Magdalena Cedero
Oprac. WMa