Ojciec Święty Leon XIV, zwracając się w poniedziałek do członków Trybunału Apostolskiego Roty Rzymskiej, który rozpatruje apelacje w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa w Kościele katolickim, przestrzegł sędziów przed „niebezpieczną relatywizacją prawdy” w odniesieniu do nauczania Kościoła o nierozerwalności małżeństwa.
Orzeczenie o nieważności małżeństwa – często błędnie nazywane „unieważnieniem” – może zostać wydane przez sędziów w Kościele katolickim po przeprowadzeniu procesu prawnego, który ma ustalić, czy doszło do faktycznego zawarcia ważnego małżeństwa.
Przykładowo, gdyby się okazało, że jedna ze stron domniemanego małżeństwa była wcześniej w związku małżeńskim i nie uzyskała orzeczenia o nieważności, Kościół uzna „drugie” małżeństwo za nieważne.
Wesprzyj nas już teraz!
Orzeczenia w tej materii wydaje się w oparciu o przepisy zawarte w Kodeksie Prawa Kanonicznego Kościoła katolickiego. W ostatnim czasie dość częste wydawane orzeczenia stwierdzające nieważność małżeństwa osób, które wiele lat ze sobą żyły i z ich związku narodziły się dzieci, budzą ogromne kontrowersje.
Papież Leon XIV w poniedziałek przypomniał członkom Roty, którzy są kapłanami, iż istnieje ścisły związek między „prawdą sprawiedliwości” a „cnotą miłości”.
– Nie są to dwie przeciwstawne zasady ani wartości, które należy równoważyć według kryteriów czysto pragmatycznych, ale dwa wewnętrznie zjednoczone wymiary, które znajdują swoją najgłębszą harmonię w samej tajemnicy Boga, który jest Miłością i Prawdą – wskazał.
Z powodu tej korelacji, konieczna jest ciągła i uważna, krytyczna egzegeza, „ponieważ w wykonywaniu działalności sądowniczej często pojawia się dialektyczne napięcie między wymogami obiektywnej prawdy a troską miłości”.
– Czasami istnieje ryzyko, że nadmierne utożsamianie się z często burzliwymi losami wiernych może prowadzić do niebezpiecznej relatywizacji prawdy – mówił Leon. I dodał, że „w rzeczywistości źle pojęte współczucie, nawet jeśli pozornie motywowane duszpasterską gorliwością, grozi przyćmieniem niezbędnego wymiaru ustalania prawdy właściwej dla urzędu sędziowskiego. Może się to zdarzyć nie tylko w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa – gdzie mogłoby to prowadzić do decyzji duszpasterskich pozbawionych solidnych, obiektywnych podstaw – ale także w każdym postępowaniu, podważając jego rygor i uczciwość”.
Za pontyfikatu papieża Franciszka znacznie ułatwiono proces stwierdzania nieważności małżeństwa w lokalnych diecezjach, dając biskupom większą władzę i przyspieszając czynności procesowe.
Obecny papież jednak przekonywał sędziów Roty, iż celem jego poprzednika nie było osłabienie nierozerwalności małżeństwa sakramentalnego, zaznaczając, że skrócony proces przed biskupem diecezjalnym „musi być bardzo starannie oceniany, biorąc pod uwagę prima facie charakter przesłanek unieważnienia, które go umożliwiają, nie zapominając, że to sam proces, należycie przeprowadzony, musi potwierdzić istnienie nieważności lub przesądzić o konieczności odwołania się do procesu zwykłego”.
Wezwał więc do „dalszego studiowania i stosowania prawa kanonicznego dotyczącego małżeństwa z naukową dokładnością i wiernością Magisterium”.
– Przede wszystkim, działania różnych uczestników procesu muszą być w pełni nacechowane autentyczną chęcią przyczynienia się do wydania sprawiedliwego wyroku, z zachowaniem ścisłej uczciwości intelektualnej, kompetencji technicznych i prawego sumienia – mówił Leon XIV.
Papież zaznaczył, że główną rolą sędziów jest poszukiwanie prawdy, „która nie sprowadza się do spełnienia zawodowego, ale należy ją rozumieć jako bezpośredni wyraz odpowiedzialności moralnej”. – Motywuje ją przede wszystkim miłość bliźniego, ale wykracza ona poza wymogi samej sprawiedliwości, służąc, o ile to możliwe, integralnemu dobru osób, nie wypaczając swojej funkcji, ale pełniąc ją z pełnym poczuciem eklezjalnym – powiedział.
– Procesy kanoniczne muszą budzić takie zaufanie, które wynika z profesjonalizmu, wytężonej i sumiennej pracy oraz z głębokiego przekonania o tym, że jest to prawdziwe powołanie zawodowe. Wierni i cała wspólnota kościelna mają prawo do właściwego i terminowego wykonywania funkcji procesowych, ponieważ wpływa to na sumienia i życie – zaznaczył papież.
Dwa miesiące temu Leon przypomniał sędziom Stolicy Apostolskiej, że ludzki osąd w sprawie stwierdzenia nieważności małżeństwa „nie może być jednak zniekształcany przez fałszywe miłosierdzie”. Kościół powinien pamiętać, że wysiłki na rzecz promowania pojednania między małżonkami są bardzo ważne, „w tym, tam gdzie to możliwe, poprzez uprawomocnienie małżeństwa”.
Źródło: cruxnow.com
AS
Sakrament, a nie kontrakt. Małżeństwo i stwierdzanie jego nieważności