Ogromny sprzeciw wzbudzają kolejne tzw. Strefy Czystego Transportu, wprowadzane m.in. w Krakowie i Warszawie. Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych nakłada ponadto obowiązek wprowadzenia podobnych ograniczeń na miasta powyżej 100 tys. mieszkańców. Zupełnie inne podejście dominuje we Francji, gdzie sprzeciw mieszkańców miast doprowadził do zmian ustawodawczych, torpedujących niesprawiedliwe i dyskryminujące rozwiązania.
Strefy niskiej emisji (ZFE, zones à faibles émissions) pojawiły się we Francji w 2019 roku. Obecnie obowiązują już w 40 mistach i aglomeracjach. Teraz mogą zniknąć na stałe.
Francja to jeden z pierwszych krajów Unii Europejskiej, w którym strefy niskiej emisji w miastach mogą przejść do historii. Od roku trwa proces legislacyjny, który ma znieść ich istnienie, dając dużo większą niezależność miast i gminom w tym zakresie. Wśród argumentów, które przytoczono jako poparcie dla zmian, wskazano nierówne traktowanie obywateli i ograniczenia w mobilności, które są sprzeczne z konstytucją. Podobne argumenty są konsekwentnie odrzucane przez polskie sądy.
Wesprzyj nas już teraz!
Tymczasem we Francji, pod koniec maja ubiegłego roku, deputowani Zgromadzenia Narodowego przyjęli poprawkę zakładającą likwidację stref niskiej emisji w całym kraju. Projekt zniesienia ZFE wymaga jeszcze zatwierdzenia przez Senat oraz kontroli zgodności z konstytucją, którą przeprowadzi Trybunał Konstytucyjny Francji. Do momentu zakończenia tych etapów obowiązujące przepisy pozostają w mocy.
Źródło: autogaleria.pl / lemonde.fr
PR
Zamiast czystego powietrza, strefa niezgody. Bitwa o auta trwa! [WARZECHA, BRZOZOWSKA, AUSTYN]