Dziennikarka Polsat News Dorota Gawryluk sugeruje, że za nieprzewidywalnym i chaotycznym zachowaniem Szymona Hołowni w ostatnich miesiącach mogą stać problemy zdrowotne.
Lider Polski 2050 w ostatnich miesiącach wydaje się miotać pomiędzy różnymi deklaracjami politycznymi; raz rezygnuje z przewodniczenia partii, a nawet rzuca karierę polityczną, by później przekonywać o rychłym powrocie. W zeszłym roku zapewniał o wysokich szansach na uzyskanie stanowiska w ONZ, tymczasem te okazały się iluzoryczne.
Obecnie partia Hołowni stanowi języczek u wagi z powodu możliwości opuszczenia szeregów koalicji. Jeżeli lider Polski 2050 wraz z kilkunastoma posłami zdecyduje się wyjść z formacji, na polskiej scenie politycznej może dojść do poważnych perturbacji. Obecnie trwają wybory na przewodniczącego Polski 2050, w których startują Paulina Hennig-Kloska oraz Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Wesprzyj nas już teraz!
Powody dziwnego zachowania Hołowni tłumaczyła na antenie Polsat News dziennikarka Dorota Gawryluk.
– Z moich informacji sekwencja zdarzeń wyglądała następująco: we wrześniu 2025 roku Szymon Hołownia przeżywał bardzo głęboki kryzys zdrowotny, na tyle głęboki, że był na silnych lekach i rzeczywiście potrzebował mocnej pomocy – poinformowała.
Gawryluk dodała, że w momencie kryzysu zdrowotnego blisko Hołowni miały pojawić się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Paulina Hennig-Kloska. – Powiedziały do Szymona w ten sposób: „słuchaj, odpocznij, my się zajmiemy partią, zrobimy tak, że będzie dobrze. Ty się już nie wtrącaj, poszukaj może gdzieś pracy, która da ci jakieś wytchnienie”. I on uwierzył, że rzeczywiście wszystko będzie dobrze. Poczuł się potem oszukany i próbował wejść i uratować to, co zostało i stąd jego wahania – tłumaczyła.
Źródło: interia.pl / własne PCh24.pl
PR
Hołownia „kuszony” przez PiS. Sojusz z opozycją ostatnią szansą na przetrwanie?